Jak zagrali Górnicy w meczu z Koroną Kielce? [OCENY POMECZOWE]

Górnik Łęczna zachował status niepokonanej drużyny na własnym stadionie, ale uczynił to w mało imponującym stylu. Łęcznianie, mimo że przez ponad godzinę grali w przewadze jednego zawodnika, wygrali z Koroną Kielce zaledwie 1:0.
Nie ma co ukrywać, było to najsłabsze spotkanie Górnika w tym sezonie, a mimo tego zespół trenera Jurija Szatałowa zainkasował w nim komplet punktów. A oto nasze oceny dla piłkarzy z Łęcznej.

Sergiusz Prusak - 3

Po raz drugi w tym sezonie zachował czyste konto. Tym razem nie musiał jednak zbytnio się wysilać bowiem... piłkarze Korony przez 90 minut nie oddali celnego strzału na jego bramkę. W sobotę dobrze grał na przedpolu, a raz ofiarnie zatrzymał szarżującego Piotra Malarczyka, czym pozbawił go możliwości oddania strzału.

Łukasz Mierzejewski - 2

Tym razem jego występ należy określić jako bezbarwny. W grze do przodu był bardzo mało widoczny, a w drugiej połowie niepotrzebnie dopuścił się faulu, za który otrzymał żółtą kartkę.

Tomislav Bożić - 2

Wrócił do składu po odcierpieniu kary za nadmiar żółtych kartek. Zagrał dość przeciętnie.

Maciej Szmatiuk - 3

Z obrońców Górnika miał chyba najwięcej pracy. Często musiał walczyć z silnym i rosłym Przemysławem Trytko i nie dał mu zbytnio pograć. Inna sprawa, że Korona w ataku naprawdę nie zaprezentowała nic nadzwyczajnego.

Patrik Mraz - 2,5

Kilka razy atakował lewą flanką, ale tym razem nie tak efektownie jak w innych spotkaniach. Plus za asystę przy bramce Fedora Cernycha.

">KOLOR KRZESEŁEK WYBRAŁ SAM PREZYDENT



Radosław Pruchnik - 3

Na tle kolegów z zespołu otrzymuje wyższą notę za decyzję o strzale na początku drugiej połowy, gdy potężnie huknął w poprzeczkę. Poza tym pracował nad przerywaniem akcji rywali w środkowej strefie.

Tomasz Nowak - 2

Często był przy piłce i starał się ją rozgrywać. Momentami grał nawet z jednej linii ze Szmatiukiem. Zmarnował rzut karny, za co automatycznie obniżył notę za swój występ.

Grzegorz Bonin - 2,5

Przed przerwą mało widoczny, po zmianie stron kilka razy próbował strzałów. Najbliższy powodzenia był w sytuacji, gdy starał się przelobować wysuniętego na przedpole Cerniauskasa. Podjął dobrą decyzję, ale zabrakło mu odrobiny precyzji.

Filip Burkhardt - 2

Tym razem źle wszedł w mecz i potem ciężko było mu znaleźć odpowiedni rytm gry. Po przerwie nie wybiegł już na boisko.

Miroslav Bożok - 2,5

Nie miał w sobotę okazji na zdobycie gola, jak przed tygodniem we Wrocławiu. Czasami "szarpnął" na skrzydle, ale tym razem bez większego błysku.

Fedor Cernych - 3

Reprezentant Litwy nie zagrał najlepiej, ale gdyby nie jego celna główka Górnik nie zdobyłby kompletu punktów. Gol przeciwko kielczanom był jego piąta bramką w tym sezonie.

Shpetim Hasani - 2

Grał przez drugie 45 minut. Zaraz po wejściu wydawało się, że ożywi grę łęcznian. Mógł zdobyć gola, ale po dośrodkowaniu od jednego z partnerów źle złożył się do strzału głową i nie trafił czysto w piłkę. Później był już mniej widoczny.

Veljko Nikitović i Sebastian Szałachowski - bez oceny

Serb i skrzydłowy Górnika grali zbyt krótko, by ich oceniać.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU