Sport.pl

Wstydliwy remis. Motor ugrzązł w Żółkiewce

Sensacyjnie zakończył się mecz Hetmana Żółkiewka z Motorem. Lublinianie byli zdecydowanym faworytem, ale gospodarze nie pozwolili sobie wbić gola i padł remis, co można uznać za kompromitację zespołu ze stolicy województwa.
Tym samym nie udało się zespołowi trenera Mariusza Sawy odnieść piątego z rzędu zwycięstwa. W Żółkiewce seria wygranych na III-ligowych boiskach została przerwana i to w obecności zarządu klubu i członków rady nadzorczej, którzy specjalnie przyjechali na to spotkanie. Przed meczem szkoleniowiec Hetmana Waldemar Wiater, zresztą były piłkarz i trener lubelskiego klubu stwierdził, że gra z takim zespołem jak Motor to dla jego drużyny nobilitacja, bo jeszcze nie tak dawno nie miałaby ona okazji zmierzyć się z lublinianami w walce o punkty, mogłaby zagrać jedynie w sparingu. Z kolei stoper Motoru Piotr Karwan przestrzegał, aby nie dodawać sobie punktów przed meczem. Słowa lubelskiego piłkarza okazały się prorocze, bo nie dość, że jego drużyna nie wygrała, to on sam nie dotrwał do końca spotkania, gdyż musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji, co gorsza limit zmian był już w tym momencie wykorzystany.

Jak z Gibraltarem

Zresztą lublinianie kończyli mecz w dziewiątkę, bo wcześniej czerwoną kartką został ukarany Marcin Święch. - To była bardzo problematyczna decyzja - żali się prezes lubelskiego klubu Waldemar Leszcz. - Chodziło o zagranie ręką i uważam, że nasz zawodnik nie zasłużył na taką karę. Jeśli chodzi o przebieg meczu, to przypominał on spotkanie Polska - Gibraltar, choć w tym przypadku gole nie padły. Też mieliśmy bardzo dużą przewagę, ale gospodarze zamurowali bramkę i trudno było się przebić. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale nie zdołaliśmy ich wykorzystać. Dwie "setki" zmarnował Konrad Gąsiorowski. Nie mam jednak do zespołu pretensji, bo chłopaki walczyli bardzo ambitnie. Cóż takie mecze też się zdarzają - kończy prezes.

Natomiast w zdecydowanie lepszym nastroju był drugi trener Hetmana, były reprezentacyjny bramkarz, który też wiele sezonów spędził w Motorze - Zygmunt Kalinowski. - Można powiedzieć, że były to derby... Lublina - stwierdził. - U nas gra aż 15 lubelskich piłkarzy - byłych graczy m.in. Lublinianki, Motoru, dla których w tych klubach nie było miejsca. Motor natomiast dobrze znamy, szczególnie trener Wiater, więc uznaliśmy, że nie ma co się kopać z koniem i przyjęliśmy taką taktykę, która mogła nam przynieść korzystny rezultat. Nie ulega wątpliwości, że Motor był zespołem zdecydowanie lepszym, ale nie daliśmy się pokonać i wynik poszedł w świat. My jesteśmy beniaminkiem i trudno powiedzieć, czy zdołamy się utrzymać, ale w każdym meczu chcemy grać o jak najlepszy wynik. Teraz nam się udało.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Hetman 0

Motor 0

Hetman: Ciołek - Furmaniak, Noga, Kaprucha, Skrzypczyński - Jakub Baran, (71. Zając), Bogusz, Kasperek, Wójcik, Bielak - Chariasz (71. Szponar Ż).

Motor: Lipiec - Falisiewicz, Karwan, Komor, Święch Cz - Gąsiorowski, Król Ż, Jabkowski, Czułowski (46. Mroczek), Stachyra - Myśliwski.

Sędziował Jakub Tomoń z Rzeszowa

Widzów: 600.



Pozostałe wyniki VII kolejki: Stal Kraśnik - Avia Świdnik 2:0, Podlasie Biała Podlaska - Izolator Boguchwała 0:0, Orzeł Przeworsk - Wólczanka Wólka Pełkińska 0:3, Stal Rzeszów - Chełmianka Chełm 2:0, Orlęta Radzyń Podlaski - Resovia 1:1, Wisłoka Dębica - Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:1, Sokół Sieniawa - JKS 1909 Jarosław 0:1, Lublinianka- Karpaty Krosno 2:3.

Tabela III ligi



1. Stal Rzeszów71614-4
2. Wólczanka Wólka Pełkińska71419-10
3. Chełmianka Chełm71413-4
4. Karpaty Krosno71412-7
5. Resovia71310-4
6. Motor Lublin61212-6
7. Sokół Sieniawa7126-6
8. JKS 1909 Jarosław7116-4
9. Izolator Boguchwała787-10
10. Orlęta Radzyń Podlaski784-4
11. Tomasovia Tomaszów Lub.789-14
12. Avia Świdnik789-11
13. Podlasie Biała Podlaska773-7
14. Hetman Żółkiewka769-15
15. Stal Kraśnik769-16
16. Wisłoka Dębica757-10
17. Lublinianka734-8
18. Orzeł Przeworsk732-15