Derby na remis. Niemoc Lublinianki połowicznie przełamana

Avia Świdnik w dzisiejszym meczu derbowym zremisowała z Lublinianką 1:1. Bliżej zwycięstwa byli goście z Lublina, którzy mimo że w końcu strzelili bramkę, grzeszyli nieskutecznością.
Świdniczanie kontrolowali grę przez kilkanaście pierwszych minut. Utrzymywali się dłużej przy piłce, ale z ich akcji niewiele wynikało. Lublinianka nastawiła się na kontry. Była to dobra taktyka, bo obrona Avii grała nonszalancko i popełniała proste błędy. Stefan Kucharzewski, były gracz Avii, w pierwszej połowie miał trzy bardzo dobre sytuacje do zdobycia gola. Łukasz Gieresz, bramkarz gospodarzy, popisywał się jednak świetnymi interwencjami. Najgoręcej pod bramką Avii było w 11. minucie, gdy oko w oko z Giereszem stanął Ozimek. Napastnik Lublinianki przegrał jednak pojedynek z bardziej doświadczonym graczem.

Avia nie miała pomysłu na mądrze grającą w obronie Lubliniankę. Przez całą pierwszą połowę ledwie dwa razy groźnie zagroziła bramce gości. W 26. minucie świetnie do środka pola karnego ściągał Michał Czarnecki, ale piłka po jego ładnym strzale trafiła w poprzeczkę. W 40. minucie żółto-niebiescy zdobyli gola po szybko rozegranym rzucie wolnym. Jednak Kamil Oziemczuk był na minimalnym spalonym i sędzia słusznie nie uznał bramki.

Bez Sobiecha i Zapała

Druga połowa była rozgrywana w dużo wolniejszym tempie. Drużyny skupiły się na tym, aby nie popełniać głupich błędów. W 53. minucie doskonałe prostopadłe podanie Orzędowskiego mógł zamienić na gola Kacper Krawiec, ale nie potrafił pokonać bramkarza gości Mateusza Zawiślaka, który tego dnia zastąpił Marcina Zapała. Zmiana nie była spowodowana urazem, lecz tym, że Zapał był świadkiem na ślubie Erwina Sobiecha, który odbywał się w dniu meczu. Pomocnik Lublinianki i lider drużyny oczywiście także otrzymał wolne od trenera Modesta Boguszewskiego.

W 63. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Avia zagrała bardzo szybką, zespołową akcję i po kilku podaniach Krawiec miał przed sobą już tylko pustą bramkę.

Gdy wydawało się, że Lublinianka przegra czwarty mecz z rzędu 0:1, obrona gospodarzy popełniła kolejny koszmarny błąd, tym razem już wykorzystany przez przyjezdnych. Nieporozumienie pomiędzy Michałem Maciejewskim a Łukaszem Giereszem wykorzystał w 78. minucie Gąsior. Wybiegł zza pleców obrońców, spokojnie minął bramkarza Avii i wpakował piłkę do pustej bramki. W końcówce to Lublinianka mogła przechylić szalę na swoją korzyść, ale po raz kolejny Kucharzewski nie zdał egzaminu ze skuteczności.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Avia Świdnik 1 (0)

Bramka: Krawiec (63.)

Lublinianka 1

Bramka: Gąsior (78.)

Avia: Gieresz - Krawiec (75. Staroch), Maciejewski, Czempiński, Wróbel (59. Lenart) - Sadio (90. Bednarek), Byszewski, Orzędowski, Oziemczuk (64. Wójcik), Nowak, Czarnecki.

Lublinianka: Zawiślak - Kanarek, Ręba, Mazurek, Kursa, Skoczylas (70. Witkowski), Gawrylak, Stępień, Gąsior (81. Kwiatkowski), Kucharzewski (90. Wiśniewski), Ozimek (70. Kotowicz).