Najpierw na mecz derbowy, a potem na ślub kolegi

W sobotę kibice będą świadkami kolejnych derbów regionu. Tym razem w Świdniku tamtejsza Avia zmierzy się z graczami Lublinianki, którzy nadal nie mogą przełamać strzeleckiej niemocy.
Lublinianka od kilku spotkań nie potrafi strzelić bramki, a co za tym idzie nie zdobywa punktów, bo ostatnio przegrała trzy razy po 0:1. - Mamy już dość pudeł, a uważam, że nasza blokada tkwi w głowach zawodników - mówi trener Modest Boguszewski.

By poprawić skuteczność, szkoleniowiec w mijającym tygodniu zaordynował swoim graczom więcej treningów strzeleckich. Być może receptą na niemoc pod bramką rywala okaże się Kamil Witkowski, który niedawno wzmocnił Lubliniankę. - Co prawda trochę brakuje mu obycia z piłką, bo do tej pory głównie biegał i chodził na siłownię. Jednak z treningu na trening prezentuje się coraz lepiej i widać, że ma dobrze ułożoną nogę. Być może znajdzie się w kadrze na spotkanie z Avią i dostanie szansę gry - zdradza Boguszewski.

Lublinianka do meczu podejdzie po porażce 0:1 w Sieniawie z tamtejszym Sokołem. Z kolei Avia w takim samym stosunku przegrała z Motorem Lublin. - Byłem na tym meczu. Spotkały się dwie solidne drużyny. W meczu ze świdniczanami musimy uważać przede wszystkim na stałe fragmenty gry, żeby nie dać się zaskoczyć - dodaje trener Lublinianki.

Bramkarz świadkiem

Pierwotnie mecz miał odbyć się o godzinie 16, ale na prośbę lublinian został przełożony na godzinę 12.30. Wszystko przez... ślub czołowego gracza ekipy z Wieniawy, Erwina Sobiecha. Występ pomocnika Lublinianki stoi w tym momencie pod znakiem zapytania. - Zastanawiamy się wspólnie, czy zabierać Erwina na mecz. Jednak chyba zadecydujemy, żeby w tak ważnym dla siebie dniu dostał wolne i spokojnie przygotował się do uroczystości. Ktoś będzie musiał go zastąpić, ale przyznam, że będzie to bardzo trudne zadanie - mówi Boguszewski. To jednak nie koniec kłopotów. Na ślubie Sobiecha świadkiem jest bramkarz Lublinianki Marcin Zapał i jego występ też jest zagrożony. Jednak trener zespołu z Lublina zastrzega, że w tym wypadku chciałby, aby Zapał pojechał do Świdnika.

Kluczem do przełamania ekipy z Wieniawy wydaje się skuteczność pod bramką rywala, a także koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty graczy bloku defensywnego. Ostatnie bramki, jakie traciła Lublinianka, w głównej mierze padały w końcowych fragmentach spotkania. O tym, czy zespół z Lublina wreszcie zapunktuje przekonamy się już w sobotę.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pozostałe mecze 6. kolejki:

Karpaty Krosno - Sokół Sieniawa, JKS 1909 Jarosław - Wisłoka Dębica, Tomasovia Tomaszów Lubelski - Orlęta Radzyń Podlaski, Resovia - Stal Rzeszów, Chełmianka Chełm - Orzeł Przeworsk, Wólczanka Wólka Pełkińska - Podlasie Biała Podlaska, Izolator Boguchwała - Hetman Żółkiewka, Motor Lublin - Stal Kraśnik.

Tabela III ligi



1. Sokół Sieniawa5126-3
2. Stal Rzeszów51211-3
3. Resovia5118-2
4. Chełmianka Chełm5117-2
5. Motor Lublin597-5
6. Wólczanka Wólka Pełkińska5813-10
7. Karpaty Krosno587-5
8. Izolator Boguchwała576-8
9. JKS 1909 Jarosław574-3
10. Avia Świdnik578-8
11. Orlęta Radzyń Podlaski563-3
12. Podlasie Biała Podlaska563-4
13. Wisłoka Dębica546-8
14. Tomasovia Tomaszów Lubelski548-14
15. Orzeł Przeworsk532-6
16. Stal Kraśnik536-11
17. Lublinianka521-4
18. Hetman Żółkiewka527-14