Sport.pl

Jak zagrali Górnicy przeciwko Pogoni? [OCENY ZAWODNIKÓW]

Choć przed przerwą nic tego nie zapowiadało Górnik Łęczna w imponującym stylu pokonał Pogoń Szczecin, demonstrując ogromną determinację i siłę w ataku. Łęcznianie aż cztery razy trafiali do siatki rywala i odnieśli w pełni zasłużone, drugie z rzędu, zwycięstwo na własnym stadionie.
Kibice zgromadzeni na stadionie w Łęcznej byli świadkami niezwykle ciekawego i tocznego w znakomitym tempie widowiska. Zaczęło się nie najlepiej dla zespołu trenera Jurija Szatałowa, ale końcowy wynik przerósł chyba nawet najśmielsze oczekiwania fanów zespołu z Łęcznej. A oto nasze oceny zawodników za mecz z Pogonią.

Sergiusz Prusak - 3,5

W końcu doczekał się debiutu w T-Mobile Ekstraklasie. Zastąpił w bramce Silvio Rodicia, który przed tygodniem przy jednej z bramek wybitnie się nie popisał. "Serek" w meczu z Pogonią miał sporo pracy. Już przed przerwą kilka razy musiał wykazać się refleksem, broniąc liczne strzały rywali. Przy straconych bramkach nie miał zbyt wiele do powiedzenia.

Łukasz Mierzejewski - 3

Boczny obrońca Górnika zagrał poprawne zawody. Co prawda w ofensywie nie miał zbyt wiele miejsca, ale dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych. Jak już zdążył przyzwyczaić kibiców, włożył w ten mecz sporo serca i walki.

Maciej Szmatiuk - 3

Doświadczony stoper stanął na wysokości zadania. Grał spokojnie i przy stałych fragmentach gry dla Pogoni wyłączył skutecznie najbardziej rosłych przeciwników.

Marcin Kalkowski - 2,5

Najpierw dopuścił się faulu, po którym Pogoń miała rzut wolny. A chwilę później nie upilnował w szesnastce Marcina Robaka, pozwalając mu strzelić gola dającego Pogoni prowadzenie. W dalszej części meczu zdarzało się, że rywale uciekali mu i musiał ratować się faulami.

Patrik Mraz - 4

Tydzień temu zagrał w drugiej linii. Na mecz z zespołem ze Szczecina wrócił na swoją nominalną pozycję. W pierwszej połowie popisał się bardzo dobrym uderzeniem z rzutu wolnego, ale Janukiewicz z najwyższym trudem sparował jego strzał. Po zmianie stron znów dał o sobie znać, znakomicie dośrodkowując piłkę do Shpetima Hasaniego i asystując przy jego drugim golu.

ELEWACJA STADIONU JUŻ ŚWIECI NA KOLOROWO



Fedor Cernych - 3,5

Po raz pierwszy zagrał na boku pomocy. I prezentował się całkiem nieźle. Strzelił też gola (chyba jednego z łatwiejszych w karierze) po podaniu od Bonina. Rysą na jego występie kładzie się niewykorzystana stuprocentowa okazja w drugiej połowie meczu.

Przemysław Kaźmierczak - 3

Był jednym z niewielu graczy Górnika, który dorównywał posturą rosłym graczom Pogoni. Zabezpieczał środek pola i często wygrywał pojedynki główkowe z przeciwnikami.

Tomasz Nowak - 3,5

Co prawda nie powstrzymał Marcina Robaka przy jego drugim trafieniu, ale zrobił w tej sytuacji tyle, ile mógł. Znów kilka razy pokazał, jakim dysponuje przeglądem pola, a do tego atakował rywali w 90. minucie z taką samą pasją i agresją jak na początku spotkania.

Miroslav Bożok - 4

Miał spory wkład w wygraną łęcznian. Jak zawsze wykonał dużo ciężkiej pracy w obronie, a do tego dołożył kilka świetnych zagrań w ataku. Duży plus należy mu się za asystę przy bramce wyrównującej.

Grzegorz Bonin - 5

Piłkarz meczu. To, co zrobił przy bramce na 3:1 dla Górnika, należy pokazywać młodym adeptom piłki nożnej. Bonin przebiegł z piłką dobre 60 metrów, ogrywając po drodze kilku rywali i wykładając piłkę jak na tacy Cernychowi. Wcześniej sam też wpisał się na listę strzelców, kończąc dwójkową akcję z Hasanim strzałem między nogami Janukiewicza.

Shpetim Hasani - 4,5

Piłkarze Górnika polubili dublety. Dwa tygodnie temu po dwa gole zdobyli Bonin i Cernych, teraz pozazdrościł im tego napastnik z Kosowa. To był najlepszy mecz Hasaniego w barwach Górnika. Dwa gole i asysta mówią same za siebie.

Lukas Bielak, Sebastian Szałachowski i Paweł Buzała

Grali zbyt krótko, aby ich oceniać.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU