Łukasz Zwoliński wraca do Łęcznej. Górnik gra z Pogonią

Przed nami siódma kolejka T-Mobile Ekstraklasy. A w niej bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie Górnika z Pogonią Szczecin. Dodatkowym smaczkiem meczu będzie przyjazd do Łęcznej Łukasza Zwolińskiego - gracza, który w zeszłym sezonie pomógł łęcznianion wywalczyć awans do ekstraklasy.
Zespół trenera Jurija Szatałowa po sześciu kolejkach ligowych może pochwalić się bilansem dwóch zwycięstw, dwóch remisów i dwóch porażek. W poprzedniej kolejce zawodnicy z Łęcznej próbowali postraszyć w górniczych derbach lidera tabeli z Zabrza. Jednak wrócili ze Śląska na tarczy, a dwa gole wbił im Łukasz Madej, który kiedyś grał zresztą w Łęcznej. Teraz beniaminek ekstraklasy powalczy u siebie o punkty z Pogonią Szczecin, w której szeregach także występuje były gracz Górnika.

Powrót "Zwolaka"

Prowadzona przez trenera Dariusza Wdowczyka Pogoń Szczecin bardzo obiecująco zaczęła rozgrywki. Jednak z meczu na mecz szczecinianie radzili sobie nieco słabiej. W ostatniej kolejce Duma Pomorza przegrała u siebie aż 0:3 z Wisłą Kraków. Teraz zmierzy się z Górnikiem i podobnie jak łęcznianie liczy na komplet punktów. Pomóc w ich zdobyciu ma m.in. Łukasz Zwoliński. Młody napastnik w zeszłym sezonie strzelał bramki dla Górnika i wiele wskazywało na to, że podobnie będzie w kolejnym. Napastnik pojechał nawet z Górnikiem na zgrupowanie w Wielkopolsce, ale nagle został zawezwany przez swój macierzysty klub do Szczecina. Miało to związek z przejściem czołowego snajpera klubu ze Szczecina Marcina Robaka do Chin i "Portowcy" chcieli mieć w zespole jego następcę (ostatecznie z przenosin Robaka nic nie wyszło). Zwoliński dobrze wkomponował się w zespół i zagrał we wszystkich dotychczasowych meczach Pogoni. Zdobył dwa gole. Teraz przyjedzie do Łęcznej, gdzie będzie próbował zdobyć kolejne, tyle że już nie dla Górnika.

Zagrać jak z Zawiszą

Wracając do drużyny trenera Jurija Szatałowa. Po porażce w Zabrzu szkoleniowiec nie miał większych pretensji do swojego zespołu. Teraz jednak będzie wymagał od swoich zawodników wygranej. Tym bardziej że jak dotąd łęcznianie na własnym stadionie jeszcze nie przegrali, a dwa tygodnie temu w imponującym stylu pokonali 5:2 bydgoskiego Zawiszę. Po dwa gole strzelili - Fedor Cernych i Grzegorz Bonin, a decydujący cios zadał Sebastian Szałachowski. Ten ostatni w wypadku kolejnego trafienia zostanie najlepszym strzelcem Górnika w ekstraklasie. Kibice z pewnością chcieliby, aby ich ulubieńcy w kolejnym meczu na swoim stadionie zagrali efektownie i zdobyli kolejne trzy punkty. O tym, czy tak będzie, przekonamy się już w sobotę. Początek meczu w Łęcznej zaplanowano na godzinę 15.30. Jego arbitrem będzie Krzysztof Jakubik z Siedlec.

Przewidywane składy:

Górnik: Rodić - Mierzejewski, Bożić, Szmatiuk, Mraz - Bielak, Kaźmierczak - Bonin, Nowak, Bożok - Cernych

Pogoń: Janukiewicz - Martyna, Golla, Hernani, Rudol - Rogalski, Bąk - Małecki, Murawski, Frączczak - Zwoliński

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Pozostałe mecze 7. kolejki:



piątek: Piast Gliwice - Zawisza Bydgoszcz, Wisła Kraków - GKS Bełchatów sobota: Korona Kielce - Jagiellonia BiałystokŚląsk Wrocław - Górnik Zabrze, niedziela: Lech Poznań - Cracovia, Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Legia Warszawa.
Tabela T-Mobile Ekstraklasy:



1Górnik Zabrze61412-2
2Legia Warszawa61314-3
3Wisła Kraków61213-7
4GKS Bełchatów6127-2
5Podbeskidzie61011-7
6Lechia Gdańsk61010-8
7Śląsk Wrocław6108-8
8Lech Poznań6910-6
9Pogoń Szczecin6910-9
10Górnik Łęczna689-12
11Jagiellonia Białystok678-13
12Ruch Chorzów654-9
13Cracovia Kraków645-11
14Zawisza Bydgoszcz637-14
15Piast Gliwice632-9
16Korona Kielce613-13