Sport.pl

Górnik Łęczna jedzie do Zabrza na mecz z liderem tabeli

Po zeszłotygodniowej efektownej wygranej nad Zawiszą Bydgoszcz piłkarzy Górnika Łęczna czeka kolejny ciężki mecz w T-Mobile Ekstraklasie. Zawodnicy trenera Jurija Szatałowa zmierzą się w sobotę w Zabrzu ze swoimi imiennikami.
W ostatniej kolejce piłkarze z Łęcznej wygrali pierwszy domowy mecz tego sezonu i uczynili to w znakomitym stylu. Klasą dla siebie samych byli: Grzegorz Bonin i Fedor Cernych, którzy zdobyli po dwie bramki i zostali wybrani do jedenastki kolejki magazynu piłkarskiego Liga Plus Extra (telewizja NC+). Jednak w tym meczu każdy z zawodników Górnika zagrał bardzo dobrze i przyczynił się do pokonania zdobywcy Pucharu Polski. Teraz rozpędzonych łęcznian będzie starał się zatrzymać Górnik Zabrze.

Trener dyrektor

Drużynie oficjalnie prowadzonej przez Józefa Dankowskiego, za której wyniki odpowiada Robert Warzycha (pełniący w klubie funkcje dyrektora sportowego), jak dotąd idzie jeszcze lepiej niż zawodnikom trenera Szatałowa.

Zabrzanie po pięciu kolejkach są na pierwszym miejscu w tabeli i są jedną z czterech drużyn, które jeszcze w tym sezonie nie przegrała. W sobotę zapowiadają w śląskiej prasie podtrzymanie dobrej passy.

Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy wygrał już raz na Śląsku - z Ruchem Chorzów - i patrząc na obecną dyspozycję łęcznian nie stoją na straconej pozycji. Kluczem do sukcesu wydaje się zatrzymanie napastnika Mariusza Zachary, który od początku sezonu spisuje się bardzo dobrze i strzelił już trzy bramki. Ma on oferty z klubów zagranicznych, m.in. z Belgii. Drugą młodość w Zabrzu przeżywa Łukasz Madej, który w przeszłości był piłkarzem Górnika Łęczna, ale pobytu na Lubelszczyźnie raczej nie zalicza do udanych.

W kadrze zabrzan znajduje się też Wojciech Łuczak. Pomocnik pochodzący ze Zgorzelca przeniósł się na Górny Śląsk kilka lat temu właśnie z Łęcznej.

Samodzielny lider?

Sobotni mecz może okazać się jubileuszowy dla Veljko Nikitovicia, który ma szansę na 75. mecz w ekstraklasie. Z kolei jeśli Sebastianowi Szałachowskiemu udałoby się zdobyć w Zabrzu gola, to stanie się najlepszym strzelcem Górnika Łęczna w ekstraklasie. Obecnie dzieli fotel lidera z Andrzejem Kubicą. Strzelili oni dotąd po 11 bramek.

Na spotkanie w Zabrzu trener Szatałow będzie mieć już do dyspozycji Tomislava Bożicia, który odcierpiał już karę za czerwoną kartkę w meczu z Legią Warszawa. Jednak w starciu z Zawiszą godnie zastąpił go Marcin Kalkowski i wcale nie jest powiedziane, że Chorwat w sobotę wybiegnie w pierwszym składzie.

O tym, kto okaże się lepszy w górniczych derbach, przekonamy się w sobotę. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18 (transmisja w Canal Plus Sport). Arbitrem spotkania będzie Tomasz Kwiatkowski - ten sam arbiter, który sędziował ostatni mecz Górnika z Zawiszą.

Przewidywane składy

Górnik Zabrze: Steinbors - Sadzawicki, Augustyn, Gancarczyk - Sobolewski, Danch - Gergel, Jeż, Madej, Kosznik - Zachara.

Górnik Łęczna: Rodić - Mierzejewski, Szmatiuk, Kalkowski, Mraz - Kaźmierczak, Bielak - Bonin, Nowak, Bożok - Cernych.

Pozostałe mecze 6. kolejki:

piątek: Zawisza Bydgoszcz - Lechia Gdańsk 18, Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 20.30

sobota: Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 15.30, Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 20.30

niedziela: Legia Warszawa - Korona Kielce 15.30, Ruch Chorzów - Lech Poznań 18, poniedziałek: GKS Bełchatów - Piast Gliwice 18.

Tabela T-Mobile Ekstraklasy:



1. Górnik Zabrze51110-2
2. GKS Bełchatów5117-2
3. Legia Warszawa51012-3
4. Pogoń Szczecin5910-6
5. Wisła Kraków5910-7
6. Lech Poznań5810-6
7. Górnik Łęczna589-10
8. Podbeskidzie578-6
9. Lechia Gdańsk578-8
10. Śląsk Wrocław575-7
11. Jagiellonia Białystok577-10
12. Cracovia Kraków544-8
13. Ruch Chorzów544-9
14.Zawisza Bydgoszcz537-12
15. Piast Gliwice522-9
16. Korona Kielce513-11
Jaki wynik osiągnie Górnik Łęczna w Zabrzu w potyczce z liderem