Sytuacje były, ale Lubliniance znów nie udało się wygrać

Piłkarze Lublinianki w niedzielne popołudnie zmierzyli się na wyjeździe z Orlętami Radzyń Podlaski - zespołem, który od dawna jest dla lublinian niewygodnym rywalem. Mecz nie był porywającym widowiskiem i zakończył się remisem, choć Lublinianka mogła wrócić do Lublina z kompletem punktów.
Mecz miał dość senny początek. Dopiero w 22. minucie kibice zgromadzeni na stadionie zobaczyli pierwsze groźne uderzenie. Z rzutu wolnego z około 20 metrów uderzał Rafał Borysiuk, starszy brat grającego w Lechii Gdańsk Ariela, ale minimalnie chybił. W odpowiedzi swoją sytuację mieli goście. Erwin Sobiech był w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, ale uderzył zbyt słabo, by piłka wpadła do siatki. Później ładnym uderzeniem popisał się Bartosz Tomczuk, ale Adam Wasiluk zdołał odbić jego strzał na rzut rożny. W końcówce pierwszej części na prowadzenie lublinian mógł i powinien wyprowadzić Rafał Kursa, ale znów górą był Wasiluk.

W drugiej połowie kibice oglądający spotkanie nieco się nudzili. W 49. min groźny strzał oddał zawodnik gospodarzy Konrad Maca, ale Marcin Zapał w efektowny sposób uchronił swój zespół od utraty gola. Potem obie drużyny nie potrafiły stworzyć niemal żadnej składnej akcji i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. - Przed meczem remis z Orlętami wziąłbym w ciemno - mówi trener Lublinianki Modest Boguszewski. - Jednak już po jego zakończeniu czuję duży niedosyt. Moja drużyna miała bardzo dużo sytuacji do zdobycia gola. Uważam, że spokojnie mogliśmy wygrać. Jesteśmy po dwóch meczach z wymagającymi rywalami i mamy na koncie dwa punkty. Szkoda, bo powinniśmy mieć ich więcej - dodaje szkoleniowiec.

Następny mecz zespół z Wieniawy rozegra już w najbliższą środę. I będzie to pierwszy występ przed własną publicznością. O godzinie 17 zespół trenera Boguszewskiego zagra ze Stalą Rzeszów, która niedawno w rozgrywkach Pucharu Polski potrafiła pokonać Górnika Łęczna.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Orlęta Radzyń Podlaski 0

Lublinianka 0

Orlęta: Wasiluk - Szymala, Leszkiewicz (68. Komar), Jakubiec, Ebert Ż(80. Kot) - Zmorzyński, Borysiuk, Tymosiak, Król (46. Ptaszyński) - Melnychuk (79. Marciniak) - Maca.

Lublinianka: Zapał - Kwiatkowski Ż, Mazurek, Kursa, Kanarek - Gawrylak, Tomczuk Ż- Kotowicz Ż (90.Gąsior), Sobiech, Skoczylas (54. Zabielski) - Rovbel (65. Stadnicki) (89.Kucharzewski).