Górnik jedzie do jaskini lwa. Czy uda mu się podtrzymać passę bez porażki?

Na mecz z takim rywalem Górnik Łęczna czekał od bardzo dawna. W sobotę o godzinie 20.30 drużyna trenera Jurija Szatałowa zagra na Łazienkowskiej Legią Warszawa, która mimo pokonania Celtiku Glasgow nie zagra w decydującej fazie eliminacji Ligi Mistrzów.
Mecz w Warszawie będzie potyczką Dawida z Goliatem. Górnik jedzie do stolicy, by zmierzyć się z najlepszą drużyną ostatnich lat w Polsce, której trenerem jest były znakomity obrońca m.in. Manchesteru United Henning Berg. Do tego najbliższy rywal Górnika dysponuje bardzo szeroką i wyrównaną kadrą. Każdy rezerwowy Legii grając w Górniku byłby gwiazdą zespołu.

Legia do sobotniego meczu podejdzie po zwycięstwie 2:0 w Edynburgu nad Celtikiem Glasgow. Do piątku w decydującej fazie eliminacji Ligi Mistrzów byli warszawianie, ale ostatecznie się w niej nie znajdą. Powód? UEFA ukarała warszawian walkowerem za rewanżowy mecz ze Szkotami, bo wystąpił w nim nieuprawniony zawodnik - Bartosz Bereszyński. Tak więc euforia po awansie zmieniła się w ogromne rozczarowanie. - Nie dla Nas LM w tym roku... Zawiodłem - napisał na twitterze prezes Legii Bogusław Leśniodorski. Polska nie ma w tych elitarnych rozgrywkach swojego przedstawiciela od 18 lat. I poczeka przynajmniej jeszcze jeden rok.

Teraz podłamaną Legię, w meczu o ligowe punkty będzie chciał pokonać Górnik. Łęcznianie dobrze rozpoczęli sezon, w trzech meczach zdobyli pięć punktów i nie zanotowali porażki. Teraz teoretycznie skazywani są na pożarcie, ale jak pokazał choćby inauguracyjny mecz Legii z innym beniaminkiem GKS Bełchatów - w piłce nożnej wszystko jest możliwe.

Wielka niewiadoma

Jak do tej pory Górnik w ekstraklasie mierzył się z Legią osiem razy. Na pierwszy rzut oka ma bardzo niekorzystny bilans - jedna wygrana, trzy remisy i cztery porażki. Patrząc głębiej w statystykę okazuje się, że Górnikowi z ekipą ze stolicy znacznie lepiej wypada, gdy przychodzi mu grać na wyjeździe. Na Legii Górnik przegrał bowiem tylko raz. W sezonie 2006/2007 łęcznianie zanotowali bolesną porażkę 0:5, a jedną z bramek dla warszawian zdobył wówczas... Sebastian Szałachowski. A dziś z charakterystyczną "eLką" na piersi gra inny zawodnik z Lubelszczyzny - Tomasz Brzyski. Jednak rok wcześniej (sezon 05/06) Górnik wygrał przy Łazienkowskiej 2:0 po golach Kamila Oziemczuka i Jarosława Popieli. W którą stronę tym razem przechyli się szala? Niewątpliwie faworytem są legioniści. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20.30.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Przewidywane składy:

Legia: Kuciak - Bereszyński, Dossa, Lewczuk, Brzyski - Ojamaa, Vrdoljak, Pinto, Kosecki - Saganowski, Piech.

Górnik: Rodić - Mierzejwski, Szmtiuk, Bożić, Mraz - Kaźmierczak, Bielak - Bonin, Nowak, Cernych - Hasani.

Pozostałe mecze 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy:

Cracovia - Korona Kielce, GKS Bełchatów - Śląsk Wrocław , Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk - Lech Poznań, Pogoń Szczecin - Piast Gliwice, Wisła Kraków - Ruch Chorzów, Zawisza Bydgoszcz - Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Tabela ekstraklasy







1.Pogoń Szczecin379-5
2.Jagiellonia Białystok377-4
3.Lechia Gdańsk376-3
4.GKS Bełchatów374-1
5.Śląsk Wrocław365-5
6.Górnik Zabrze354-2
7.Wisła Kraków355-4
8.Górnik Łęczna354-3
9.Lech Poznań347-4
10.Legia Warszawa344-3
11.Podbeskidzie335-4
12.Zawisza Bydgoszcz334-5
13.Korona Kielce312-6
14.Piast Gliwice312-8
15.Cracovia Kraków302-7
16.Ruch Chorzów301-7