Wielki as sportu motorowego będzie miał swój memoriał

Na niedzielę 3 sierpnia zaplanowano V rundę Okręgowych Mistrzostw Lubelszczyzny w motocrossie. Podczas tych zawodów, które odbędą się w Stanisławce, zostanie rozegrany także I Memoriał Jana Szczerbakiewicza.
Zmarły 26 czerwca 2014 roku w wieku 76 lat Remigiusz Jan Szczerbakiewicz był jednym z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego sportu motorowego. Podczas swojej pięknej kariery wywalczył aż 27 razy tytuł mistrza Polski w rajdach obserwowanych, szybkich i w motocrossie. Zdobył sześć złotych medali MŚ. Czterokrotnie triumfował też w Międzynarodowym Rajdzie Tatrzańskim. Ponadto aż 11 razy Polski Związek Motorowy uznał Go za najlepszego i najwszechstronniejszego rajdowca Polski. Jeździł też w wyścigach ulicznych. Przez wiele lat był podporą reprezentacji naszego kraju i odnosił sukcesy na trasach europejskich, a także w USA. Trzykrotnie wygrał plebiscyt "Kuriera Lubelskiego" na najpopularniejszego sportowca Lubelszczyzny. Był Zasłużonym Mistrzem Sportu. Startował w barwach Avii Świdnik.

- To był wielki sportowiec i chcemy uczcić Jego pamięć wyścigiem weteranów - mówi Piotr Więckowski, prezes KM Cross, organizator imprezy. - Spodziewamy się przyjazdu zawodników z całej Polski, ale także tych z Lubelszczyzny, którzy jeszcze z nim startowali. Mam nadzieję, że memoriał już na stałe wejdzie do kalendarza imprez motocrossowych. - Oczywiście stawię się na torze - zapewnia Andrzej Perczyński, były znany rajdowiec i żużlowiec. - Traktowałem Go jak brata. To On nauczył mnie jeździć. Był człowiekiem, którego jako sportowca warto było naśladować. Sam przejadę na motocyklu kilka okrążeń, naturalnie bez szaleństw. Bardzo się cieszę, że taki bieg się odbędzie. "Jasiowi Motorkowi", bo tak Go nazywano, to się należy. Dodam jeszcze, że Szczerbakiewicz miał na imię Remigiusz, a Jego starszy brat, też świetny zawodnik, Roman. Przed laty w relacjach często używano tylko pierwszej litery imienia, więc jak napisali R. Szczerbakiewicz, to nie wiadomo było, o którego z nich chodzi, więc Remigiusz zaczął używać swojego drugiego imienia Jan.

CZY ŻUŻLOWCY WYJDĄ SPOD TAŚMY? JAK KTOŚ IM POMOŻE



Bardzo zadowolony z tej inicjatywy był także Dariusz Piątek, motocrossowiec i szef firmy Hanesco. - My zawsze staramy się wspierać sport - podkreślił. - A to, że sponsorujemy memoriał, jest dla naszej firmy zaszczytem.

- Uczczenie pamięci tak wielkiego sportowca to po prostu nasz obowiązek - stwierdził Waldemar Białowąs, doradca prezydenta Lublina ds. sportu. - Bardzo dobrze, że w tej imprezie startują nie tylko seniorzy, ale także najmłodsi i weterani. To niejako spina swego rodzaju klamrą dokonania sportowe i daje młodzieży dobry przykład do naśladowania.

Niestety nasz czołowy jeździec Jakub Piątek, który ćwiczy w elitarnej Akademii Młodych Talentów Orlen Team, w memoriale nie wystąpi. - Niestety w tym wyścigu nie pojadę. Po prostu jeszcze jestem za młody - tłumaczy. - Będę jednak gorąco weteranów dopingował. To będzie bardzo ważny bieg, a poza tym zawsze jak startują weterani, na trasie coś się dzieje. Wyścigi są bardzo zacięte, bo ci zawodnicy znają się od wielu, wielu lat, startują ze sobą, więc każdy wie, na co kogo stać.

Początek zawodów, które odbędą się w niedzielę 3 sierpnia na torze Stanisławka w gminie Wąwolnica, wyznaczono na godz. 12. Dla dziesięciu najlepszych w I Memoriale Jana Szczerbakiewicza Salon "Podłogi Świata" ufundował nagrody finansowe. Zwycięzca otrzyma 1000 złotych, drugi na mecie 700 zł, trzeci 500, a dziesiąty - 150 zł.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU