Zmarł wybitny motocyklista Remigiusz Jan Szczerbakiewicz

Remigiusz Jan Szczerbakiewicz

Remigiusz Jan Szczerbakiewicz (Fot. arch. LCDHS)

W wieku 76 lat zmarł 26 czerwca 2014 roku w Lublinie Remigiusz Jan Szczerbakiewicz - jeden z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego sportu motorowego.
Był znakomitym rajdowcem. Podczas swojej pięknej kariery wywalczył aż 27 razy tytuł mistrza Polski w rajdach obserwowanych, szybkich i w motocrossie. Zdobył sześć złotych medali MŚ. Czterokrotnie triumfował też w Międzynarodowym Rajdzie Tatrzańskim. Ponadto aż 11 razy Polski Związek Motorowy uznał Go za najlepszego i najwszechstronniejszego rajdowca Polski. Jeździł też w wyścigach ulicznych. Przez wiele lat był podporą reprezentacji naszego kraju i odnosił sukcesy na trasach europejskich, a także w USA. Trzykrotnie wygrał plebiscyt "Kuriera Lubelskiego" na najpopularniejszego sportowca Lubelszczyzny. Zasłużony Mistrz Sportu. - To dzięki Niemu ja zacząłem jeździć w rajdach i wyścigach ulicznych - wspomina Andrzej Perczyński, były znany żużlowiec i rajdowiec. - W tych ostatnich po raz pierwszy wystartowałem razem z Nim w 1964 roku w Lublinie. W swoich klasach wygraliśmy obaj. Mój starszy brat Sławomir był bardzo bliskim kolegą Remigiusza, który często u nas w domu bywał. Był dla nas jak rodzina, a ja traktowałem Go jak brata. Wszystkie święta spędzaliśmy razem. To na jego motocyklach, jako młody chłopak, zdobywałem pierwsze szlify, jeżdżąc w okolicach Majdanka. Miałem możliwość wypróbowania maszyn, na których On zdobywał laury w słynnych "Sześciodniówkach". To był wybitny sportowiec pod każdym względem. Byłem z Nim do ostatnich dni. Będzie mi Go bardzo brakowało.

Remigiusz Jan Szczerbakiewicz urodził się w Warszawie. Po wojnie losy rzuciły Go do Lubania Śląskiego. Potem Jego starszy brat Roman (zmarły w 2004 roku), też świetny zawodnik, otrzymał propozycję pracy w Świdniku, a młodszy przyjechał razem z nim. Karierę sportową rozpoczął w 1952 roku w barwach ówczesnej świdnickiej Stali, która potem zmieniła nazwę na Avia, i pozostał temu klubowi wierny do końca przygody ze sportem. Zresztą ta dyscyplina stała się chyba tradycją rodzinną, bo Jego wuj Feliks Kasprzak startował - i to z powodzeniem, jeszcze przed II wojną światową. Wygrał między innymi Rajd Świętokrzyski i Rajd Tatrzański. Remigiusz Szczerbakiewicz jeździł na najwyższym poziomie ponad 20 lat, a największe sukcesy odnosił w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Po zakończeniu kariery wyjechał na wiele lat do USA, gdzie mieszkał w okolicach Chicago. Potem jednak wrócił do kraju. W listopadzie 2012 r. został uhonorowany przez burmistrza Świdnika medalem Amicus Civitatis - Przyjaciel Miasta.

Pogrzeb Remigiusza Jana Szczerbakiewicza odbędzie się we wtorek 8 lipca 2014 roku o godz. 12 na lubelskim cmentarzu przy ul. Unickiej.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU