Sport.pl

Górnik zremisował z byłym mistrzem Polski. Strzelił dwie bramki

Piłkarze Górnika Łęczna, którzy od poniedziałku przebywają na zgrupowaniu w Wielkopolsce, mają za sobą pierwszy sparing. W środę zespół trenera Jurija Szatałowa zmierzył się w Żaganiu z ekipą Śląska Wrocław.. Padł remis 2:2
Środowy mecz kontrolny miał dla jednego z zawodników nieco inne, szersze znaczenie. Mowa oczywiście o Mariuszu Pawelcu, który swoje pierwsze kroki w piłce nożnej stawiał właśnie w Łęcznej. Zresztą to w barwach Górnika 27-letni obrońca mający na swoim koncie 203 mecze w ekstraklasie (stan przed startem obecnego sezonu) wystąpił po raz pierwszy.

W sparingu zabrakło Łukasza Zwolińskiego, który co prawda wyjechał z kolegami na zgrupowanie, ale już na samym początku jego trwania został zawezwany do Gniewina przez jego macierzysty klub Pogoń. Tam młody napastnik przymierzany będzie do roli pierwszego snajpera zespołu, jeżeli do Chin zdecyduje się odejść Marcin Robak.

Przed wyjazdem na obóz sztab szkoleniowy zapowiadał, że podczas zgrupowania i sparingów w kadrze Górnika pojawią się testowani zawodnicy. W środę byli nimi Dennis Prychenko - niemiecki zawodnik ukraińskiego pochodzenia i Marko Bajlić, który kilka sezonów temu występował w ekstraklasie w barwach Lechii Gdańsk.

Od samego początku optyczną przewagę miał zespół trenera Tadeusza Pawłowskiego. I już po 20 minutach Śląsk wyszedł na prowadzenie. Gola z rzutu karnego po zagraniu ręką jednego z łęcznian zdobył niezawodny Marco Paixao. Do przerwy wynik się nie zmienił i Śląsk po pierwszej połowie prowadził 1:0.

W drugiej połowie w zespole z Wrocławia dokonano aż 10 zmian. Z kolei w Górniku do bramki wszedł Sergiusz Prusak, a kilkanaście minut później Lukasa Bielaka zastąpił testowany Marko Bajić, którego kibice powinni kojarzyć z gry w Lechii Gdańsk. W 78. minucie Górnikowi udało się wyrównać. Bramkę znów zdobyto z rzutu karnego po faulu Kamila Dankowskiego na Pawle Sasinie. Jego skutecznym egzekutorem był Tomasz Nowak. Końcowe minuty spotkania przyniosły kolejne gole. Najpierw błąd obrony Górnika wykorzystał Sebino Plaku i pokonał Sergiusza Prusaka, ale chwilę później do wyrównania doprowadził Patrik Mraz, popisując się mierzonym strzałem sprzed pola karnego. Więcej bramek już nie padło i Górnik zremisował ze Śląskiem 2:2. Kolejny sparing zespół trenera Jurija Szatałowa rozegra w sobotę. Rywalem łęcznian będzie tym razem spadkowicz z ekstraklasy drużyna Zagłębia Lubin.

Śląsk Wrocław 2 (1)

Bramki: M. Paixao (20. k), Plaku (79.)

Górnik Łęczna 2 (0)

Bramki: Nowak (70. k), Mraz (84.)

Śląsk: Pawłowski - Zieliński, Grodzicki, Hołota, Pawelec, Droppa, Hateley, Mila, F. Paixao, Pich, M. Paixao. II połowa: Wrąbel - Dankowski, Calahorro, Grodzicki, Ostrowski - Hołota (89. Misik), Socha - Plaku, Gancarczyk (87. Uliczny), Machaj -Angielski

Górnik: Socha (46. Prusak) - Mierzejewski (76. Sasin), Szmatiuk, Kalkowski, Mraz - Bielak (66. Bajić), Prychenko, Nowak, Bożok, Bonin - Szałachowski.