Sport.pl

Akademiczki z Lublina również zagrają w ekstraklasie

Od nowego sezonu koszykarki AZS UMCS Lublin najprawdopodobniej występować będą w Tauron Basket Lidze Kobiet. Co prawda lublinianki awansu nie wywalczyły na parkiecie, ale skorzystały na tym, że Polski Związek Koszykówki zdecydował się na powiększenie ligi.
Tym samym AZS UMCS Lublin poszedł w ślady Wikany Start Lublin, która okazała się rewelacją niedawno zakończonych rozgrywek, zajmując w nich czwarte miejsce. Później zespół trenera Dominika Derwisza został zaproszony przez przedstawicieli PZKosz do rozgrywek ekstraklasy i z tego zaproszenia skorzystał. Teraz podobną drogą podążyły lubelskie koszykarki.

Celem akademiczek w minionym sezonie był awans na parkiecie. Jednak pod wodzą trenera Sławomira Depty lublinianki nie zajęły miejsca premiowanego promocją do Tauron Basket Ligi Kobiet. W związku z tym klub zdecydował się zakończyć współpracę z Deptą, zatrudniając w jego miejsce Krzysztofa Szewczyka - byłego trenera CCC Polkowice i asystenta selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz okazało się, że akademiczki nowy sezon najprawdopodobniej rozpoczną w ekstraklasie. A to dzięki temu, że koszykarska centrala zadecydowała o powiększeniu ligi.

WSPANIAŁY MECZ NA GLOBUSIE. POLSKA NIE DAŁA SIĘ RUMUNII



Jednak aby tak się stało, klub musi spełnić kilka wymogów. Najważniejszym będzie oczywiście stworzenie odpowiedniego budżetu. Kolejną istotną kwestią będą wzmocnienia. Trudno się bowiem spodziewać, by drużyna, która nie okazała się najlepsza w I lidze, w takim samym składzie personalnym z powodzeniem będzie występować w ekstraklasie. W związku z tym w zespole może dojść do sporej rewolucji. Nowy szkoleniowiec akademiczek Krzysztof Szewczyk pozostawił zaledwie trzy zawodniczki - Katarzynę Furdak, Grażynę Witkoś i Paulinę Antczak. Magdalena Kaczmarska, Lucyna Kotonowicz, Karolina Stanek i Barbara Głocka nie są przez niego brane pod uwagę przy budowaniu nowej kadry. Dlatego dla Głockiej przygoda z lubelską drużyną potrwa więc najprawdopodobniej raptem pół roku. Koszykarka trafiła do Lublina zimą i w większości meczów była najlepiej punktującą zawodniczką. Jednak to nie przekonało trenera Szewczyka, by pozostawić ją w zespole akademiczek.

Występy AZS UMCS w najwyższej klasie rozgrywkowej nie oznaczają jednak, że Lublin nie będzie miał swojego przedstawiciela w I lidze kobiet. Od nowego sezonu w tej klasie występować będzie bowiem drugi zespół akademiczek. Jego kadrę mają stanowić młode, utalentowane zawodniczki, które w dalszej perspektywie będą miały szansę zasilić pierwszy zespół. Obecnie trwają poszukiwania trenera rezerw.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU