Najlepszy strzelec dał o sobie znać. Lublinianka przegrała w Sieniawie

Piłkarze Lublinianki w minionej kolejce spisali się nie najlepiej, przegrywając w Sieniawie z tamtejszym Sokołem 2:4 i nieco komplikując sobie sytuacje w tabeli. Kolejny mecz przed zespołem trenera Modesta Boguszewskiego już w środę. Do Lublina przyjedzie nieobliczalny zespół Omegi Stary Zamość.
Mecz w Sieniawie rozpoczął się fatalnie dla Lublinian. Już po 12 minutach było 2:0 dla gospodarzy, a oba gole wbił Lubliniance Paweł Adamczyk. Napastnik Sokoła najpierw wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Łukasza Mazurka, a potem wpakował piłkę do siatki po dograniu Andrija Małyka. Po dwóch straconych bramkach zespół trenera Boguszewskiego nieco się otrząsnął i starał się odpowiedzieć golem kontaktowym. Mimo prób Huberta Kotowicza i Erwina Sobiecha do przerwy wynik się nie zmienił.

PAMIĘTACIE "PIŁKARSKI DIAMENT"? LUBLINIANIN W FINALE



W drugiej połowie nadzieję na korzystny rezultat zespołowi z Wieniawy przywrócił w 54. minucie Hubert Kotowicz. Radość trwała jednak bardzo krótko, bo już minutę później było 3:1 dla gospodarzy. I znów dał o sobie znać Adamczyk, który zdobył gola niemal z połowy boiska. Dużo winy przy utracie tej bramki miał bramkarz lublinian Mateusz Oszust. Kilka minut później Sokół, za sprawą Dawida Pigana trafił po raz czwarty i stało się jasne, że lublinianie wrócą do domów "na tarczy". Jednak udało im się zdobyć jeszcze jednego gola. Bezpośrednio z rzutu wolnego bramkarza Sokoła pokonał Mateusz Majewski. Kolejny mecz przed Lublinianką już w najbliższą środę - z Omegą Stary Zamość.

Na innych boiskach

I właśnie zespół ze Starego Zamościa po tej kolejce zasługuje na spore słowa uznania. Ostatni zespół w tabeli nie przestraszył się wyżej notowanego Izolatora Boguchwała i zremisował z nim na własnym boisku 1:1. Mecz był bardzo zaciekły, o czym może świadczyć fakt, że arbiter spotkania pokazał aż trzy czerwone kartki (jedną dla gospodarzy i dwie dla ekipy z Boguchwały). Blisko korzystnego rezultatu byli zawodnicy Chełmianki. Zespół trenera Artura Bożyka w tej kolejce mierzył się na wyjeździe z liderem tabeli Resovią Rzeszów. O wygranej gospodarzy przesądziła bramka z 54. minuty, którą zdobył Sebastian Dziecic.

Bardzo ciekawe widowisko i aż sześć goli zobaczyli kibice w Tomaszowie Lubelskim, gdzie Tomasovia grała z Karpatami Krosno. Wynik przez niemal całe spotkanie był sprawą otwartą. Pierwsi z gola w 13. minucie cieszyli się goście, a jego strzelcem był Kamil Walaszczyk. Jednak chwilę potem wyrównał Marcin Żurawski. W drugiej połowie Karpaty ponownie wyszły na prowadzenie - po bramce Bartłomieja Buczka z 60. minuty. To podrażniło gospodarzy i w niespełna kwadrans potem drugiego gola (tym razem z rzutu karnego) zdobył Żurawski, a sześć minut później tomaszowian na prowadzenie wyprowadził Kamil Groborz. Decydujący głos należał jednak do przyjezdnych. W końcówce piłkę w siatce Tomasovii umieścił Robert Kozubal i mecz zakończył się remisem 3:3.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Komplet wyników 32. kolejki: Resovia - Chełmianka Chełm 1:0, Stal Sanok - Polonia Przemyśl 2:0, Orlęta Radzyń Podlaski - Avia Świdnik 1:1, Omega Stary Zamość - Izolator Boguchwała 1:1, Sokół Sieniawa - Lublinianka 4:2, JKS 1909 Jarosław - Orzeł Przeworsk 3:0, AMSPN Hetman Zamość - Podlasie Biała Podlaska 1:4, Tomasovia - Karpaty Krosno 3:3. Pauzowała Stal Kraśnik.

Tabela III ligi



1. Resovia306157-24
2. JKS 1909 Jarosław305435-19
3. Tomasovia Tomaszów Lubelski315244-29
4. Sokół Sieniawa305053-33
5. Orlęta Radzyń Podlaski305043-31
6. Izolator Boguchwała305059-42
7. Karpaty Krosno304950-32
8. Chełmianka Chełm314947-35
9. Stal Kraśnik304852-38
10. Avia Świdnik304645-32
11. Lublinianka303840-42
12. Orzeł Przeworsk303735-59
13. Stal Sanok303425-39
14. Polonia Przemyśl302834-49
15. AMSPN Hetman Zamość302830-61
16. Podlasie Biała Podlaska302625-63
17. Omega Stary Zamość301516-62