Wisła nie wykorzystała szansy i grozi jej spadek

Piłkarze puławskiej Wisły nie wykorzystali atutu własnego boiska i tylko zremisowali z Olimpią Elbląg 1:1. Taki wynik, a także rezultaty z innych boisk powodują, że za tydzień drużynę trenera Jacka Magnuszewskiego czeka najważniejsza batalia w tym sezonie - o zachowanie II-ligowego bytu.
Mecz od samego początku mógł się podobać zgromadzonym na stadionie kibicom. Od pierwszych minut to puławianie starali się przejąć inicjatywę, bo wygrana dawała im pewne utrzymanie się w II lidze. Już w 4. minucie groźnie strzelał Konrad Szczotka, ale jego uderzenie było minimalnie niecelne. Olimpia do przerwy nie zagroziła specjalnie "Dumie Powiśla". Swoich sił próbowali Tomasz Sedlewski i Michał Ressel, ale nie zdołali pokonać stojącego w bramce Jakuba Zolecha. W 37. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. W polu karnym Konrad Nowak został dość brutalnie potraktowany przez elblążan, jednak arbiter nie dopatrzył się w tym przypadku przewinienia. Jednak pięć minut później nie miał takich wątpliwości i wskazał na jedenasty metr, po tym jak faulowany w polu karnym był Paweł Komar. Do "jedenastki" podszedł najlepszy snajper puławian Nowak i pewnym strzałem pokonał Hieronima Zocha.

W drugiej połowie Wiślacy starali się zdobyć kolejną bramkę, która ustawiłaby przebieg spotkania. Jednak za każdym razem gospodarzom brakowało ostatniego podania i w dalszym ciągu prowadzili oni zaledwie jedną bramką. Cofnięta na własną połowę Olimpia liczyła tylko i wyłącznie na kontrataki, które jednak nie przynosiły rezultatów. Niestety w 74. minucie fatalnie zachował się Michał Paluch, który chcąc zagrać do Jasona Gorskiego, podał do Rafała Leśniewskiego. Zawodnikowi gości nie pozostało nic innego, jak skorzystać z prezentu puławian i wpakować piłkę z bliska do siatki.

Po utracie gola Wisła starała się odmienić jeszcze losy meczu, ale nie udało jej się zaskoczyć bramkarza elblążan i mecz zakończył się remisem. Puławianie mają czego żałować, gdyż ewentualna wygrana z Olimpią dawała im pewne utrzymanie się na drugim froncie. A teraz czeka ich mecz ze Zniczem w Pruszkowie, którego wynik przesądzi o tym, która z tych drużyn w przyszłym sezonie nadal będzie cieszyć się statusem drugoligowca.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Wisła Puławy 1 (1)

Bramka: Nowak (42.)

Olimpia Elbląg 1 (0)

Bramka: Leśniewski (74.)

Wisła: Zolech - Komar, Pielach, Jakubiec Ż, Gorskie - Litwiniuk Ż, Wiącek, Szczotka (80. Niezgoda), Filipov (69. Maksymiuk) - Nowak(56. Paluch), Martuś (80. Pożak).

Olimpia: Zoch - Lewandowski Ż, Kopycki (64. Radushko), Ichim, Stępień - Ressel (60. Petrache), Sedlewski (86. Skierkowski), Sambor, Prusinowski, Sokołowski (86. Pietrewicz) - Leśniewski.

Wyniki pozostałych spotkań 33 kolejki: Motor Lublin - Znicz Pruszków 2-1, Stal Rzeszów - Garbarnia Kraków 2-1, Concordia Elbląg - Wigry Suwałki 0-3, Pogoń Siedlce - Siarka Tarnobrzeg 3-1, Stal Mielec - Pelikan Łowicz 2-1, Limanovia Limanowa - Legionovia Legionowo 0-3, Radmomiak Radom - Olimpia Zambrów 1-0, Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Stal Stalowa Wola 0-2.

Tabela II ligi

1. Pogoń Siedlce 33 62 59-45

2. Wigry Suwałki 33 59 47-29

3. Siarka Tarnobrzeg 33 57 49-35

4. Stal Stalowa Wola 33 51 42-32

5. Legionovia Legionowo 33 51 57-40

6. Stal Mielec 33 51 40-37

7. Wisła Puławy 33 50 48-39

8. Znicz Pruszków 33 49 48-34

9. Olimpia Elbląg 33 48 36-30

10. Limanovia Limanowa 33 47 35-46

11. Stal Rzeszów 33 47 38-37

12. Radomiak Radom 33 41 45-42

13. Olimpia Zambrów 33 40 42-42

14. Pelikan Łowicz 33 39 41-37

15. Motor Lublin 33 35 55-67

16. Concordia Elbląg 33 32 26-51

17. Garbarnia Kraków 33 32 24-55

18. Świt Nowy Dwór Mazowiecki 33 25 20-54