Wraca wielka koszykówka. Wikana Start w lidze zawodowej!

Po dziesięciu latach przerwy lubelscy koszykarze wracają do elity. Zaproszenie do rozgrywek Tauron Basket Ligi dla Wikany Start przywiózł prezes Polskiej Ligi Koszykówki Jacek Jakubowski. - Od trzech lat staramy się, aby nasz basket znalazł się we właściwym miejscu i dopięliśmy swego - stwierdził w środę w ratuszu prezydent Krzysztof Żuk.
Lublin ma olbrzymie koszykarskie tradycje i przed laty był jednym z najsilniejszych ośrodków w Polsce. W najwyższej klasie rozgrywek występowali koszykarze Lublinianki, AZS i Startu, a także drużyny żeńskie tych dwóch ostatnich klubów. W tym sezonie Wikana Start dotarła do półfinału I ligi, awansować się nie udało, ale bije się o brąz. Wielkie sukcesy osiągała także młodzież tych klubów, która sięgała po tytuły mistrzów Polski juniorów. - Teraz też stawiamy na szkolenie młodzieży, mamy w naszym mieście aż 23 klasy sportowe, fundamenty więc są - podkreśla prezydent Żuk. - Klub też jest przygotowany, aby grać w lidze profesjonalnej.

Koszykarskie tradycje

W tej chwili TBL liczy 12 zespołów. - Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, jaki kierunek rozgrywek obrać - mówi prezes Jakubowski. - Doszliśmy do wniosku, że należy ligę poszerzyć o drużyny z miast, które mają koszykarskie tradycje, a Lublin niewątpliwie do nich należy. Przypomnę też, że w ostatnich latach w hali Globus odbyło się kilka wzorowo zorganizowanych imprez, jak na przykład Mecz Gwiazd czy turniej z udziałem reprezentacji Polski. Oczywiście duże znaczenie miała przychylność dla basketu władz miasta. To sprawiło, że zaprosiliśmy drużynę lubelską do rozgrywek w sezonie 2014/2015. Do 15 lipca trzeba złożyć odpowiednie dokumenty i wykazać, że ma się potrzebny budżet. Dodam jeszcze, że propozycję występów w TBL dostały także zespoły z Dąbrowy Górniczej, Kutna, Torunia i Szczecina.

CZY ŻUŻLOWCY WYJDĄ SPOD TAŚMY? JAK KTOŚ IM POMOŻE





Zgodnie z regulaminem wymaganą kwotą, aby klub mógł przystąpić do rywalizacji, jest 2 mln zł brutto na sezon. Natomiast 1 mln zł z niej musi być przeznaczony na płace dla zawodników i trenerów. - Tę część środków finansowych wymaganych przez ligę miasto bierze na siebie - deklaruje prezydent Żuk. - Oczywiście będziemy także szukali sponsorów. I od razu dodam, że żadnemu klubowi pieniędzy, które dostaje z miejskiej kasy, nie zabierzemy - uspokaja.

Wierzchołek piramidy

Ważna w tym wszystkim jest stabilizacja. Otóż umowę podpisuje się na 3 lata. Klub, który dwa razy z rzędu zajmie ostatnie lub przedostanie miejsce, będzie z niej relegowany. Podobnie jak te, które nie przedstawią gwarancji finansowych. - Ze wszystkimi zawodnikami przeprowadziliśmy już rozmowy - zdradza prezes Startu Arkadiusz Pelczar. - Naturalnie potrzebne będą wzmocnienia, ale aktualny skład będziemy chcieli utrzymać. Kilku zawodników prawdopodobnie zakończy swoją przygodę z koszykówką, mam tu na myśli Michała Sikorę czy Wojciecha Szawarskiego, ale widzimy ich w klubie w innej roli. Trenerzy też mają odpowiednie kwalifikacje do prowadzenia zespołu w tej klasie. Dodam, że to dla nas ogromny zaszczyt, że będziemy rywalizowali z najlepszymi, a nasza ciężka praca została w taki sposób nagrodzona. Chcę podziękować oprócz władz miasta prezesowi Fundacji Rozwoju Sportu w Lublinie Marcinowi Bielskiemu i prezesowi Lubelskiego Związku Koszykówki Markowi Lembrychowi za olbrzymie wsparcie. Wracając do kwestii sportowych, to chcemy, aby ta ekstraklasa była wierzchołkiem piramidy szkoleniowej. Mamy zamiar pójść tropem Rosy Radom, która spokojnie, krok po kroku, buduje zespół i w tym sezonie awansowała już do półfinału TBL.

Wiadomo już, gdzie odbędzie się generalny sprawdzian zespołu przed sezonem. - Oczywiście w Lublinie, gdzie w hali Globus organizujemy mocno obsadzony turniej Lotto Basket Cup - kończy Marek Lembrych.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU