Maraton zakończony. Zwyciężył każdy, kto dobiegł do mety

Dokładnie 634 biegaczy stanęło na starcie II Maratonu Lubelskiego. Wygrał go Rafał Czarnecki z Bliżyna, który osiągnął czas 2 godzin 40 minut i 58 sekund. - Dzisiejsza trasa nie była łatwa - przyznał na mecie zwycięzca. Wśród pań pierwsza na mecie była Katarzyna Pruszczak z czasem 3 godz. 22 min i 9 sekund. Jednak tak naprawdę zwycięzcą był każdy z zawodników, który ukończył bieg. Czyli 612 osób
W tym roku trasa maratonu przebiegała głównymi ulicami miasta. W ten sposób startujący biegacze mogli w "ekspresowym" tempie zwiedzić Lublin i zobaczyć jego najciekawsze zakątki. Pagórkowate ukształtowanie trasy sprawiło, że Maraton Lubelski był jednym z trudniejszych polskich maratonów. Potwierdzali to zresztą uczestnicy biegu.

Ciężko, przez wzniesienia

Na pierwszego zawodnika zgromadzonym wokół linii mety kibicom przyszło czekać niespełna trzy godziny. Okazał się nim Rafał Czarnecki z Bliżyna, który osiągnął rezultat 2 godz. 40 min i 58 sek. - To było moje drugie zwycięstwo w maratonie. Pierwszy wygrałem w zeszłym roku w Radomiu. Dzisiejsza trasa nie była łatwa, przez dość ostre wzniesienia. W biegu przeszkadzał wiatr. Nie forsowałem tempa, bo widziałem, że nikt za mną nie biegnie - powiedział "Wyborczej" tuż po przekroczeniu mety zwycięzca.

Niedługo potem na mecie stawiło się dwóch kolejnych biegaczy. Drugie miejsce zajął Arkadiusz Majos z Legionowa z czasem 2 godz. 46 min i 22 s, a na trzecim miejscu znalazł się Romuald Prószyński z Puław, uzyskując czas 2 godz. 46 min i 53 s.

Z kolei najszybszą z pań okazała się Katarzyna Pruszczak, osiągając czas 3 godz. 22 min i 9 sek.

Podczas gdy zawodnicy zmagali się z kolejnymi kilometrami maratonu, w Centrum Biegowym, na pl. Litewskim odbywały się inne biegi, a także konkursy dla dzieci. O godz. 9.30 wystartował "Bieg Rodzinny" na dystansie 421 metrów, a o godz. 10 rozpoczął się bieg przedszkolaków "W te pędy".

Impreza dla całych rodzin

W II Maratonie Lubelskim wzięły udział 634 osoby, a w Biegu Rodzinnym kolejnych 600.

Zadowolenia z przebiegu imprezy nie krył jej dyrektor Aleksander Kurczewski.

- W tym roku w porównaniu z poprzednim zaszło kilka zmian. Zaeksperymentowaliśmy z trasą, zmieniliśmy jej przebieg i miejsce startu i mety. W tym roku w naszym maratonie wystartowało o ok. 100 osób mniej niż przed rokiem, ale liczyliśmy się z tym. Kanonizacja Jana Pawła II spowodowała, że w terminarzu nastąpił szereg zmian i kilka biegów bardzo ważnych dla środowiska maratończyków zmieniło swoje terminy i to zabrało nam uczestników.

Logistycznie maraton to ogromne przedsięwzięcie. Należało zabezpieczyć 42 kilometry trasy, a nad bezpieczeństwem biegaczy czuwały setki wolontariuszy.

Akcja "Podziel się kilometrem"

W ramach Drugiego Maratonu Lubelskiego odbyła się też akcja "Podziel się kilometrem" zorganizowana przez partnera strategicznego tegorocznego maratonu - PZU SA.

Na specjalnie zorganizowanym stoisku ustawione zostały bieżnie, na których każdy z odwiedzających imprezę mógł przebiec dowolny dystans. - Przebiegłem dwa kilometry i czuję się wspaniale - powiedział Piotr Skrzypczak, który przyłączył się do akcji. I dodał: - Cel jest szczytny, a pieniążki chorym dzieciom bardzo się przydadzą.

Za każdy pokonany kilometr PZU SA. przekazało 10 zł na potrzeby wyposażenia Oddziału Stacjonarnego Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia.

Skomentuj:
Maraton zakończony. Zwyciężył każdy, kto dobiegł do mety
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX