Górnik przełamał się na swoim stadionie i do ekstraklasy ma coraz bliżej!

W sobotę Górnik Łęczna pokonał na swoim stadionie Kolejarza Stróże, rehabilitując się za wpadkę sprzed dwóch tygodni, kiedy również u siebie przegrał z Energetykiem ROW Rybnik. Dzięki tej wygranej łęcznianie umocnili się na pozycji wicelidera I ligi.
Sobotnie zwycięstwo z Kolejarzem nie przyszło jednak zielono-czarnym łatwo. Na początku spotkania inicjatywę przejęli goście, którzy starali się utrzymywać przy piłce i konstruować składne akcje. Górnik jednak każde zagrożenie dusił w zarodku, nie pozwalając gościom na przedostanie się pod bramkę Sergiusza Prusaka. Po niespełna kwadransie stopniowo inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze. Strzelać głową próbował Szmatiuk, ale został zablokowany przez obrońców. Wreszcie w 31. minucie Górnik objął prowadzenie. Świetną akcją w środku pola popisał się Tomasz Nowak, który następnie zagrał prostopadłą piłkę do Nikolajsa Kozacuksa. Łotysza ubiegł bramkarz gości, ale wybił piłkę wprost pod nogi Bonina, który sprytnym lobem zdobył bramkę dla łęcznian.

Górnik po objęciu prowadzenia starał się pójść za ciosem i próbował zdobyć kolejnego gola, ale defensywa gości nie popełniła już większego błędu i do przerwy łęcznianie prowadzili 1:0.

ZOBACZ KADRĘ GÓRNIKA WALCZĄCEGO O EKSTRAKLASĘ



Tuż po wznowieniu gry z dużym animuszem zaatakowali goście. Kolejarz co kilka chwil za pomocą dośrodkowań wstrzeliwywał piłkę w pole karne gospodarzy, ale albo dobrze wybijali ją obrońcy, albo skutecznie na przedpolu interweniował Sergiusz Prusak. Z każdą kolejną minutą napór Kolejarza stawał się coraz słabszy. Z kolei Górnicy przeprowadzali kolejne akcje i dążyli do zdobycia drugiego gola, który rozstrzygnąłby losu meczu. I dopięli swego w 78. minucie. Wtedy to po kontrataku i uderzeniu wprowadzonego po przerwie Sebastiana Szałachowskiego, piłka trafiła pod nogi Arkadiusza Woźniaka, który mocnym strzałem z obrębu pola karnego dopełnił formalności. Więcej goli kibice zgromadzeni na trybunach już nie zobaczyli i Górnik pokonując Kolejarza Stróże, umocnił się na pozycji wicelidera. - W pierwszych minutach widać było u nas trochę bojaźliwości - powiedział po meczu Sergiusz Prusak, bramkarz Górnika. - Może dzisiejszy mecz w naszym wykonaniu nie był zbyt porywający, ale liczyło się dziś dla nas przede wszystkim zdobycie trzech punktów. Zagraliśmy na zero z tyłu i to na pewno cieszy. Za tydzień jedziemy na mecz do Niepołomic i liczę, że przywieziemy stamtąd dobry rezultat - dodał Prusak.

Górnik obecnie traci do zespołu GKS Bełchatów trzy punkty i ma tyle samo "oczek" przewagi nad trzecim w tabeli Dolcanem Ząbki.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Górnik Łęczna 2 (1)

Bonin (31.) Woźniak (78.)

Kolejarz Stróże 0

Górnik: Prusak - Sasin, Szmatiuk, Kwiecień, Mraz - Woźniak, Nikitović Ż, Nowak, Božok (87. Kalinowski), Kozacuks (65. Szałachowski) - Bonin (60. Zawistowski)

Kolejarz: Radliński - Gryźlak (70 Leszczak), Cichy, Markowski, Walęciak - Smuczyński, Bocian (82. Niane), Stefanik, Trochim, Wolański - Chałas (56. Adamek).

Pozostałe mecze 29 kolejki: Energetyk ROW Rybnik - GKS Bełchatów 2:0, Flota Świnoujście - Stomil Olsztyn 0:0, Okocimski Brzesko - Olimpia Grudziądz 0:2, Arka Gdynia - Dolcan Ząbki 0:2, GKS Katowice - Chojniczanka Chojnice 2:1, Miedź Legnica - Puszcza Niepołomice 3:0, Sandecja Nowy Sącz - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:1, Wisła Płock - GKS Tychy 1:1.

Tabela I ligi

1. GKS Bełchatów295441-23
2. Górnik Łęczna295139-24
3. Dolcan Ząbki294853-32
4. Arka Gdynia294744-30
5. Olimpia Grudziądz294634-35
6. GKS Katowice294338-36
7. Sandecja Nowy Sącz294228-32
8. Wisła Płock294230-29
9. Termalica Bruk-Bet Nieciecza294232-29
10. Miedź Legnica293938-30
11. Chojniczanka Chojnice293630-28
12. Puszcza Niepołomice293230-44
13. Flota Świnoujście293222-29
14. Kolejarz Stróże293227-32
15. GKS Tychy293128-41
16. Stomil Olsztyn293031-39
17. Energetyk ROW Rybnik292936-43
18. Okocimski KS Brzesko292317-42