Finał wielkich dam. Rządziły na parkiecie, teraz dowodzą na ławce

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata
Piłkarki ręczne MKS rozpoczynają decydującą batalię o 17. w historii lubelskiego klubu tytuł mistrza Polski. Wprawdzie nasze szczypiornistki - jak ongiś nazywano piłkarki ręczne - wywalczyły złote medale, występując pod różnymi szyldami, ale zawsze była to ta sama drużyna i grały w niej te same zawodniczki, bo skład się nie zmieniał. Rywalem lublinianek będzie Zagłębie Lubin, z którym w finale MKS walczył o złoto nie jeden raz i zawsze wychodził z tej potyczki zwycięsko. Przed rokiem też spotkały się te dwa zespoły, a lepsza okazała się drużyna z Lublina, która wygrała 3-0 i teraz broni tytułu.

JEST MODA NA HANDBALL I PARA NIE MOŻE PÓJŚĆ W GWIZDEK



W tym sezonie finałowa rywalizacja ma dodatkowy smaczek. Otóż chyba po raz pierwszy w historii w walce o miano najlepszego zespołu w Polsce zmierzą się zespoły prowadzone przez panie. Naprzeciwko siebie staną jedne z najwybitniejszych zawodniczek w historii piłki ręcznej w naszym kraju, można powiedzieć, wielkie damy handballu - Bożena Karkut z Lubina i szkoląca MKS Sabina Włodek, ale teraz w roli trenerek. Przed laty ostro walczyły przeciwko sobie na parkietach ligowych - i to dosłownie, bo zarówno Karkut, jak i Włodek były skrzydłowymi, z tym że ta pierwsza grała na prawym, a druga na lewym skrzydle. Obie osiągnęły w sporcie wiele. Karkut występowała przez długie lata za granicą, m.in. w słynnym wiedeńskim Hypo Niederosterreich, z którym dwukrotnie wygrała Ligę Mistrzyń. Z kolei Sabina Włodek wprawdzie zaczynała swoją karierę w Sośnicy Gliwice, ale potem przeniosła się do Lublina i została już nad Bystrzycą na stałe, zdobywając dla tego miasta Puchar EHF, a także wielokrotnie złote krążki mistrzostw kraju.

Dawne zawodniczki, a dziś trenerki mają też mają za sobą piękne kariery reprezentacyjne - Karkut zagrała w biało-czerwonych barwach aż 151 razy, Włodek też przekroczyła setkę. Natomiast obie łącznie zdobyły dla Polski blisko 900 bramek.

Co zaś się tyczy dokonań trenerskich, to zdecydowanie większe doświadczenie na tym polu ma Bożena Karkut, która prowadzi Zagłębie od 2000 r. i przed trzema laty wywalczyła z tym zespołem mistrzostwo Polski. Młodsza z tej dwójki, Sabina Włodek, jest dopiero na początku kariery szkoleniowej, bo jako pierwszy trener pracuje od jesieni ubiegłego roku. Nie znaczy to wcale, że sobie nie poradzi, tym bardziej że w swoim pierwszym sezonie po przyjściu do drużyny lubelskiej zdobyła złoto, a historia lubi się powtarzać, więc myślę, że w roli trenerki wypadnie równie dobrze.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU