Dwie wygrane i finał. Wikana Start walczy z wrocławianami

Rozgrywki I ligi koszykarzy wchodzą w decydującą fazę. W półfinale Wikana Start walczy z WKK ProBiotics Wrocław. Na razie jest remis 1-1.
Teraz rywalizacja przeniosła się do Lublina i kolejne dwa spotkania odbędą się w hali MOSiR przy al. Zygmuntowskich. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania ma być obecność na trybunach nowego trenera reprezentacji Polski - Amerykanina Mika Taylora, który ma obejrzeć sobotnie spotkanie. Wracając do meczu z wrocławianami, to w tym sezonie te zespoły zmierzyły się już cztery razy i tak naprawdę nie wiadomo, która drużyna jest lepsza, bo obie odniosły po dwa zwycięstwa. Ciekawostką jest, że Wikana Start lepiej spisała się na Odrą, gdzie wygrała dwa mecze, a u siebie jeszcze nie zaznała smaku zwycięstwa. Ostatnie dwa rozegrane we Wrocławiu mecze zakończyły się wygranymi różnicą sześciu punktów - z tym, że w pierwszym spotkaniu triumfowali gospodarze 66:60, a w drugim drużyna lubelska (69:63). - Wydaje się, że awans jest tak blisko, a jednocześnie daleko - mówi trener lublinian Dominik Derwisz. - Zrobimy jednak wszystko co w naszej mocy, aby do finału dojść. Na razie jednak musimy się skupić na spotkaniach w WKK ProBiotics. Chcemy oba lubelskie mecze wygrać, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe. Od razu mówię, że stawka tej rywalizacji sprawia, że na piękno gry nie ma co liczyć, ale zapewniam, że emocji nie zabraknie. Natomiast co do spraw personalnych, to kilku zawodników narzeka na różne dolegliwości, ale myślę, że do meczów zdołają się wykurować i zagramy w najsilniejszym składzie na jaki obecnie nas stać.

Formuła rozgrywek przewiduje, że w tej fazie rozgrywek gra się do trzech zwycięstw. W przypadku remisu decydujące starcie odbędzie się 7 maja we Wrocławiu.

Początek sobotniego i niedzielnego meczu zaplanowano na godz. 18.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU