Sport.pl

Azoty Puławy drugi raz z rzędu zajmują trzecie miejsce w Final Four Pucharu Polski

Piłkarze ręczni z Puław w niedzielę pokonali zespół Chrobrego Głogów i zajęli miejsce na najniższym stopniu podium Final Four Pucharu Polski, inkasując tym samym 15 tys. zł. Czasu na świętowanie zespół trenera Bogdana Kowalczyka nie będzie mieć jednak zbyt wiele, bo kolejny mecz Azoty rozegrają już w środę.
Przypomnijmy, że we wczorajszych półfinałach Azoty musiały uznać wyższość Vive Targów Kielce, przegrywając 32:38. Z kolei głogowianie nie dali w sobotę rady Orlenowi Wiśle Płock, ulegając 25:36.

Niedzielny mecz na warszawskim Torwarze od początkowych minut miał dość wyrównany przebieg. Oba zespoły grały bramka za bramkę i wynik oscylował wokół remisu. Jednak im dłużej trwało to spotkanie, tym coraz lepiej na parkiecie radzili sobie puławianie. Do przerwy Azoty wypracowały sobie solidną, pięciobramkową przewagę, prowadząc 16:11.

JEST MODA NA HANDBALL I PARA NIE MOŻE PÓJŚĆ W GWIZDEK



Drugą połowę meczu puławianie rozpoczęli w nie najlepszy sposób, nie potrafiąc zdobyć gola przez siedem początkowych minut. Wykorzystał to Chrobry, któremu udało się nieco zniwelować starty i wydawać się mogło, że rozpędzeni głogowianie dojdą zespół Azotów. Jednak nic takiego nie miało miejsca. Drużyna trenera Kowalczyka w porę się obudziła i w dalszej fazie gry znów przejęła inicjatywę na boisku. Szczególnie dobrą grą imponował prawy rozgrywający Rafał Przybylski, który zdobył w całym spotkaniu sześć goli i był ojcem sukcesu Azotów. Jednak należy przyznać, że w drugiej połowie kibice byli świadkami mało efektownego widowiska. Ostatecznie puławski zespół okazał się lepszy od Chrobrego Głogów, zwyciężając 26:22.

Puławianie nie będą mieli jednak zbyt wiele czasu na świętowanie. Już we wtorek o 7 rano wyjeżdżają do Szczecina, gdzie następnego dnia zmierzą się z tamtejszą Pogonią.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Azoty Puławy 26 (16)

Chrobry Głogów 22 (11)

Azoty: Bogdanov, Rasimas - Krajewski 6, Przybylski 6, Kus 4, Łyżwa 3, Ćwikliński 2, Masłowski 2, Tarabochia 2, Babicz, Grzelak, Jankowski, Tylutki.

Chrobry: Stachera, Kapela - Świtała 6, Gromyko 4, Kubała 4, Prakapenia 2, Świątek 2, Bednarek 1, Mochocki 1, Płaczek 1, Witkowski 1, Gujski, Płócienniczak.

Kary: Azoty 10 min/ Chrobry 10 min.

Sędziowali: Andrzej Kierczak i Tomasz Wrona (obaj z Krakowa).