Dwa "żółtka" w 10 sekund! Motor przegrywa w Siedlcach

Lubelski Motor nie potrafi wygrać wyjazdowego meczu od 20 września 2013 roku, kiedy pokonał Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Wczoraj lublinianie przegrali z Pogonią Siedlce. Była to ósma z rzędu porażka Motoru na terenie rywala. Motor ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie się w drugiej lidze
W minionej kolejce Motor w fatalnym stylu uległ 1:3 na własnym stadionie Siarce Tarnobrzeg. Żaden z zawodników poprzedniego spotkania nie mógł zaliczyć do udanych, a dwóch z nich - Paweł Lipiec i Marius Stanaitis - wyczerpało cierpliwość trenera Roberta Kasperczyka. W bramce w meczu z siedlczanami stanął Przemysław Frąckowiak, a miejsce w środku defensywy zajął Piotr Karwan. W pierwszej jedenastce nie wyszedł również najlepszy strzelec lubelskiej ekipy Maciej Tataj, którego zastąpił powracający po kontuzji Igor Migalewski. Dodatkowym bodźcem motywacyjnym dla piłkarzy Motoru miała być obecność członków Rady Nadzorczej klubu z al. Zygmuntowskich.

Były gracz Motoru otworzył wynik

Już w pierwszej minucie Pogoń stworzyła sobie groźną sytuację, ale została ona w porę zażegnana przez obrońców Motoru. Od początku meczu sporo pracy miał Frąckowiak, który w 17. min odbił strzał byłego gracza Motoru Krystiana Wójcika na rzut rożny. W 26. minucie bramkarz Motoru znów spisał się bez zarzutu, broniąc uderzenie głową Zaniewskiego, ale chwilę później musiał już wyciągać piłkę z bramki. Na strzał z dystansu zdecydował się Krystian Wójcik, piłka odbiła się jeszcze od Arkadiusza Lewińskiego i wpadła do bramki. Po stracie gola Motor nie ruszył do ataku. W dalszym ciągu przewagę miała Pogoń i na przerwę zeszła, zasłużenie prowadząc.

Druga połowa rozpoczęła się dla lublinian katastrofalnie. Najpierw w 47. min - przeciągu 10 sekund! - dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną zobaczył Piotr Karwan, a chwilę później za sprawą Przemysława Rodaka Pogoń podwyższyła rezultat na 2:0. W 52. min lubelski bramkarz znów nie miałby nic do powiedzenia, ale po uderzeniu jednego z zawodników gospodarzy piłka trafiła w poprzeczkę.

Grającemu w dziesiątkę Motorowi udało się zdobyć kontaktowego gola i wlać pewne nadzieje w serca kibiców. Piłkę do bramki w 58. min skierował strzałem z około 16 metrów Damian Kądzior po podaniu od Rafała Króla.

W końcowych minutach spotkania zarówno gospodarze, jak i zespół z Lublina dążyli do zdobycia kolejnych bramek. Jednak trzeba przyznać, że zdecydowanie więcej okazji do podwyższenia wyniku miała Pogoń. Ostatecznie Motor przegrał w Siedlcach 1:2 i powtórzył wynik z rundy jesiennej, kiedy w takim samym stosunku uległ Pogoni przed własną publicznością. Dla lublinian była to ósma z rzędu porażka na wyjeździe.





Pogoń Siedlce - Motor Lublin 2:1 (1:0)



Bramki: K. Wójcik (29.), Rodak (48.) - Kądzior (58.)



Pogoń: Kozaczyński - Ł. Wójcik, Dybiec, Urbański, Ratajczak - Odunka(72. Wocial Ż), Rodak, K. Wójcik, Tomalski(90. Dmowski) - Demaniuk (75. Dziubiński), Zaniewski Ż(60. Więzik).



Motor: Frąckowiak - Zontek, Komor (85. Wolski), Karwan Ż+Ż=CZ, Jaroń - Broź (55. Gąsiorowski), Lewiński, Kądzior Ż, Koziara (46. Król), Jonczyk (55. Stachyra) - Migalewski.



Sędziował: Mariusz Korpalski (Toruń)