Znów był horror, ale zwycięski. Wygrana Wikany Start

Wprawdzie koszykarze I-ligowej Wikany Start już zapewnili sobie udział w fazie play-off, ale teraz walczą o jak najwyższą pozycję przed rozpoczęciem kolejnego etapu rozgrywek. W przedostatniej kolejce rundy zasadniczej lublinianie pokonali w Bydgoszczy Astorię 65:61.
Wprawdzie faworytem była drużyna trenera Dominika Derwisza, bo gospodarze już wcześniej musieli pogodzić się z tym, że przyjdzie im walczyć w fazie play out, to jednak bydgoszczanie zagrali niezwykle ambitnie. Wszystko zaczęło się zgodnie z przewidywaniami i w siódmej minucie gry po trafieniu Alana Czujkowskiego Wikana Start prowadziła już dziewięcioma punktami (11:2). Koszykarze Astorii nie zamierzali się jednak poddawać i przystąpili do odrabiania strat. Gospodarze zaczęli grać skuteczniej i po rzucie Piotra Robaka przewaga drużyny lubelskiej stopniała do dwóch punktów (15:13). Końcówka należała jednak do lublinian, którzy wygrali tę część spotkania 21:16.

Co się nie udało zespołowi znad Brdy w pierwszej kwarcie, powiodło się w następnej. W 18. minucie dwa punkty zdobył Karol Obarek i dał pierwsze w tym meczu prowadzenie Astorii (22:21). Drużyna bydgoska poszła za ciosem i zaczęła odjeżdżać lublinianom w ekspresowym tempie. Na pięć minut przed przerwą - po rzucie za trzy punkty Sebastiana Laydycha - gospodarze wygrywali już 32:21, a potem różnica wzrosła nawet do 13 punktów. Ostatecznie po pierwszej części spotkania na tablicy wyników widniał rezultat 37:30.

PAMIĘTACIE "PIŁKARSKI DIAMENT"? LUBLINIANIN W FINALE



W trzeciej kwarcie - jeśli chodzi o Wikanę Start - wszystko zaczęło wracać do normy. Lublinianie w błyskawicznym tempie przystąpili do odrabiania strat i na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty Marcel Wilczek najpierw doprowadził do wyrównania, a potem dał swojej drużynie prowadzenie (48:47) i taki dystans utrzymał się do końca tej partii.

Na początku ostatniej odsłony zespół z Lublina odskoczył na pięć punktów. W 35. minucie Wikana Start wygrywała 60:52, ale najwyraźniej dramatyczne końcówki są specjalnością tej drużyny, bo gospodarze zdołali zniwelować - głównie za sprawą Szymona Milczyńskiego - przewagę do zaledwie jednego punktu (61:62). Na szczęście tym razem więcej zimnej krwi zachowali gracze lubelscy i wracają do domu z tarczą. - Pod koniec pierwszej kwarty zaczęliśmy bronić strefą, bo indywidualnie w defensywie zawodnicy spisują się dobrze, więc chcieliśmy przećwiczyć ten wariant w warunkach meczowych - tłumaczy trener Dominik Derwisz. - Wierzyliśmy przez cały czas, ze w ten sposób możemy mecz wygrać i tak się stało. Za tydzień w ostatnim meczu rundy zasadniczej zmierzymy się na własnym parkiecie z MKS Dąbrowa Górnicza i też będziemy chcieli zwyciężyć, aby przed fazą play-off uplasować się na jak najwyższej pozycji.

Astoria Bydgoszcz 61

Wikana Start 65

Kwarty: 16:21, 21:9, 13:21, 11:14

Astoria: Robak 10 (1), Szyttenholm 10 (2), Bierwagen 5, Lewandowski 5, Kowalewski 2 oraz Laydych 13 (2), Milczyński 8, Barszczyk 6, Obarek 2, Małgorzaciak.

Wikana Start: Czujkowski 21 (4), Wilczek 17 (1), Mordzak 6, Szawarski 6 (1), Pełka 4, oraz Michalski 9, Kowalski 2, Wiśniewski.

Pozostałe spotkania XXV kolejki: AZS Politechnika Poznańska - Spójnia Stargard Szczeciński 69:67, Sokół Łańcut - Polski Cukier SIDEn Toruń 73:69, Znicz Basket Pruszków - King Wilki Morskie Szczecin 77:68, MKS Dąbrowa Górnicza - WKK ProBiotics Wrocław 81:85, Stal Ostrów Wielkopolski - MCKiS Jaworzno 71:68, MOSiR Krosno - Polfarmex Kutno 74:60.

Tabela I ligi

1. Polski Cukier SIDEn25461875-1633
2. MOSiR Krosno25451897-1605
3. Polfarmex Kutno25431975-1726
4. WKK ProBiotics Wrocław25411918-1779
5. MKS Dąbrowa Górnicza25411971-1879
6. PTG Sokół Łańcut25401873-1720
7. Wikana Start Lublin25401811-1731
8. King Wilki Morskie Szczecin 25391936-1896
9. Stal Ostrów Wlkp.25381855-1802
10. Astoria Bydgoszcz25321772-1946
11. Znicz Basket Pruszków25311609-1816
12. Spójnia Stargard Szczeciński25311493-1798
13. MCKiS Jaworzno25291658-1984
14. AZS Politechnika Poznań25291631-1959