Sport.pl

Reprezentant Ukrainy na celowniku puławskich Azotów

Niedawno zespół piłkarzy ręcznych Azotów wzmocnił reprezentant Rosji - bramkarz Wadim Bogdanow. Teraz w orbicie zainteresowań działaczy puławskiego klubu znalazł się kolejny gracz - Dmytro Doroszczuk.
Zawodnik występuje na pozycji obrotowego. Ma 27 lat i dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi - mierzy 198 cm, a waży 115 kg. Ostatnio występował - podobnie jak Wadim Bogdanow - w zespole mistrza Białorusi - Dinamie Mińsk, ale klub zbankrutował i gracze dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Wcześniej grał między innymi w ukraińskich zespołach HC Portowik Jużny, ZTR Zaporoże, a także w Hapoelu Rishon Le Zion z Izraela. Oczywiście bronił też barw Ukrainy. - Od poniedziałku rozpoczynamy intensywne rozmowy z zawodnikiem - potwierdza Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Naturalnie lepiej byłoby dla nas, gdyby Doroszczuk nie występował w tym sezonie w Lidze Mistrzów, gdyż to wyklucza go z gry w Challenge Cup i w tych rozgrywkach on nam pomóc już nie może. Natomiast w PGNiG Superlidze, a także w Final Four Pucharu Polski, do którego się zakwalifikowaliśmy, zawodnik będzie mógł wystąpić. Zobaczymy jednak, jak to się wszystko potoczy.

JEST MODA NA HANDBALL I PARA NIE MOŻE PÓJŚĆ W GWIZDEK



Dodać trzeba, że Azoty doszły do ćwierćfinału Challenge Cup i w pierwszym meczu pokonały na swoim parkiecie belgijski United HC Tongeren różnicą dziewięciu bramek (31:22). Przed nimi jeszcze rewanż, ale jeśli awansują dalej, to jednym z potencjalnych rywali puławian w półfinale może być były klub Doroszczuka - ZTR Zaporoże, który walczy ze szwedzkim IK Savehof.