Sport.pl

Siatkarze są już o krok od utrzymania się w lidze

W weekend zawodnicy pierwszoligowej Avii Świdnik rozpoczęli zmagania w fazie play-out pierwszej ligi siatkówki. Zespół prowadzony przez trenera Marcina Jarosza w pełni wykorzystał atut gry przed własną publicznością i dwukrotnie wygrał z Kęczaninem Kęty 3:0
Kibice w Świdniku mogli oczekiwać rywalizacji o utrzymanie w lidze z lekkim niepokojem. W fazie zasadniczej na parkiecie świdnickiej hali lepsi okazali się goście, którzy zwyciężyli 3:1. Jednak tym razem to gospodarze niepodzielnie panowali pod siatką i są bardzo blisko utrzymania się w szeregach pierwszoligowych zespołów.

Dobry początek

Sobotni mecz świdniczanie rozpoczęli od mocnego uderzenia. Od początku wypracowali sobie przewagę nad rywalami, odskakując na kilka punktów. To pozwoliło im kontrolować przebieg spotkania, a także stale powiększać przewagę. Set otwarcia zakończył się wygraną gospodarzy 25:15. W drugiej partii gra wyglądała podobnie. Avia utrzymała rytm i tempo gry, nie pozwalając Kęczaninowi na rozwinięcie skrzydeł. Lekkie rozprężenie wdarło się w szeregi świdniczan przy stanie 17:8. Gościom udało się wtedy ugrać kilka punktów z rzędu, a trener Jarosz zdecydował się na wzięcie czasu. Rozmowa z zawodnikami przyniosła wymierny skutek i drugiego seta Avia wygrała 25:22. Trzecia i jak się okazało, decydująca partia miała najbardziej wyrównany przebieg. Goście, którzy mieli już nóż na gardle, postawili wszystko na jedną kartę i w końcówce dogonili rywala, doprowadzając do remisu 19:19. Ostatnie akcje meczu przysporzyły kibicom wiele emocji. Gospodarze toczyli walkę punkt za punkt by ostatecznie wygrać trzeciego seta 26:24, a całe spotkanie 3:0.

Udana kontynuacja

W niedzielnej rywalizacji zespół trenera Jarosza również okazał się lepszy od przeciwnika. Podobnie jak w sobotę w pierwszych dwóch setach Avia miała sporą przewagę i wygrała - najpierw 25:19, potem 25:18. W partii trzeciej Kęczanin podobnie jak dzień wcześniej najmocniej postawił się gospodarzom, ale nie był w stanie nic wskórać. Świdniczanie pokonali gości 25:23 co dało kolejne, pewne zwycięstwo 3:0

LUBELSZCZYZNA STAŁA SIATKÓWKĄ, A HALA PĘKAŁA W SZWACH



Rywalizacja w play-out rozgrywana jest do trzech zwycięstw. Siatkarze ze Świdnika są więc już niemal o krok od zachowania statusu pierwszoligowca. Teraz rywalizacja przenosi się do Kęt. 15 marca przed zespołem trenera Jarosza kolejne spotkanie, które może zadecydować o ich utrzymaniu.



Pierwszy mecz

Avia Świdnik 3

Kęczanin Kęty 0

sety: 25:15, 25:22, 26:24

Drugi mecz

Avia Świdnik 3

Kęczanin Kęty 0

sety: 25:19, 25:18, 25:23

Avia: Misztal, Guz, Pawłowski, Peszko, Stępień, Szaniawski (tylko w sobotę), Głód (libero) oraz Baranowski, Gonciarz. Kęczanin: Macionczyk, Zarankiewicz, Janiak, Gaweł, Pietraszko, Faron, Toczko (libero) oraz Surma, Błasiak, Biegun, Popik, Mysera.

Stan rywalizacji: Avia - Kęczanin Kęty 2:0