Mimo wygranej siatkarzy czeka walka o utrzymanie się

Siatkarze Avii w ostatnim meczu rundy zasadniczej pokonali na własnym parkiecie trzeci w tabeli I ligi zespół Campera Wyszków. Jednak mimo zwycięstwa świdniczanom pozostała zaledwie walka o utrzymanie się.
Zespół ze Świdnika musiał pokonać wyżej notowanego rywala, najlepiej za trzy punkty, i liczyć, że drużyna Pekpolu Ostrołęka w meczu z Krispolem Września nie zdobędzie żadnego punktu. Niestety, żaden z tych celów nie został zrealizowany. Avia co prawda wygrała swój mecz z dużo wyżej notowanym rywalem, ale w stosunku 3:2. To ostatecznie przekreśliło jakiekolwiek nadzieje dla zespołu trenera Marcina Jarosza na zajęcie miejsca w czołowej ósemce.

LUBELSZCZYZNA STAŁA SIATKÓWKĄ, A HALA PĘKAŁA W SZWACH



W początkowej fazie pierwszego seta oba zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę. Potem gospodarzom udało się osiągnąć cztery punkty przewagi (17:13) i wydawało się, że sobotnią potyczkę z zespołem z Wyszkowa otworzą wygraną w pierwszej partii. Niestety, Camper najpierw odrobił straty, a potem wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do końca i wygrał 25:22.

Drugą partię świdniczanie rozpoczęli z dużym animuszem, jakby chcieli pokazać faworytowi, że przed własną publicznością nie zwykli się poddawać. Po bardzo dobrym początku i prowadzeniu 10:2 zespół trenera Marcina Jarosza kontrolował przebieg drugiego seta i pewnie zwyciężył 25:16. Dzięki odrobieniu strat gospodarze nadal mieli szansę na wywalczenie upragnionych trzech punktów.

PEŁNE HALE, SPONSORZY, A ONI TUŁAJĄ SIĘ PO SZKOLNYCH SALKACH



W secie trzecim wszystko wskazywało na to, że gracze z Lubelszczyzny, którzy złapali odpowiedni rytm gry, doprowadzą do końcowego tryumfu. Wszystko układało się dobrze do drugiej przerwy technicznej, na którą Avia zeszła, prowadząc 16:11. Chwila odpoczynku podziałała mobilizująco na wyszkowian, którzy ruszyli ze zdwojoną siłą do ataku. W końcówce trzeciej partii na tablicy wyników był remis, ale to trzeci zespół w ligowej tabeli lepiej poradził sobie z nerwami i wyszedł na prowadzenie 2:1, wygrywając 25:23. Wtedy stało się jasne, że Avii nie uda się już w żaden sposób zająć miejsca w czołowej ósemce.

Powalczyli do końca

Wydawać by się mogło, że po niepowodzeniu i utracie szans na grę w play-offach świdniczanie wyjdą na parkiet mocno podłamani. Tymczasem nic takiego się nie stało. Gospodarze znów zdominowali na parkiecie rywala, prowadząc niemal od pierwszej do ostatniej piłki. Ich starania przyniosły efekt - wygrali 25:18 i tym samym doprowadzili do tie-breaku.

W decydującej partii początkowo lepiej spisywali się goście, którzy wypracowali sobie trzy oczka przewagi (8:5). Zespół Marcina Jarosza walczył jednak do końca i dogonił rywala przed najważniejszymi piłkami spotkania, a w końcówce zdominował wyszkowian, dzięki czemu wygrał 15:12, a całe spotkanie 3:2.

Rundę zasadniczą zespół ze Świdnika zakończył na dziesiątym miejscu. Rywalizację o utrzymanie w pierwszej lidze Avia rozpocznie 8 marca, kiedy zmierzy się z Kęczaninem Kęty.



Avia Świdnik 3

Camper Wyszków 2

Sety: 22:25, 25:16, 23:25, 25:18, 15:12

Avia: Guz, Misztal, Pawłowski, Peszko, Stępień, Szaniawski i Głód (libero) oraz Zalewski, Baranowski, Gonciarz i Kołodziejczyk

Camper: Główczyński, Kaczorowski, Rutecki, Wójcik, Szulik, Zrajkowski, Stańczak (libero) oraz Zalewski, Urbanowicz, Pietkiewicz, Woroniecki i Obrębski

Pozostałe wyniki: Kęczanin Kęty - AGH 100 RK Kraków 1:3, KPS Siedlce - Ślepsk Suwałki 0:3, Stal Nysa - MKS Będzin 3:0, Krispol Września - Pekpol Ostrołęka 3:2, TKS Tychy - Cuprum Lubin 2:3.

Tabela I ligi



1. MKS Będzin22531860-1653
2. Cuprum Lubin22461902-1754
3. Camper Wyszków22432109-2023
4. Ślepsk Suwałki22401964-1898
5. KPS Siedlce22361973-1925
6. Stal Nysa22341878-1905
7. Krispol Września22341975-2006
8. Pekpol Ostrołęka22251952-2013
9. AGH 100RK Kraków22241804-1864
10. Avia Świdnik22241811-1917
11. Kęczanin Kęty22231922-1998
12. TKS Tychy22141785-1979