Górnik sparował z Rozwojem Katowice. Zremisował i wygrał

Trzeciego dnia zgrupowania w Kamieniu koło Rybnika zespół I-ligowego Górnika Łęczna dwukrotnie zmierzył się z grającym o klasę niżej Rozwojem Katowice. Sztab szkoleniowy zdecydował się wystawić w dwumeczu dwie zbliżone jedenastki. W pierwszym spotkaniu padł remis, w drugim Górnik wysoko ograł przeciwników.
Pierwszy z dwóch zaplanowanych na środę meczów rozpoczął się o godz. 11. Sztab szkoleniowy zdecydował się równomiernie rozłożyć siły na dwumecz z Rozwojem i wystawił dwa bardzo wyrównane zespoły.

W pierwszym sparingu do przerwy żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć bramki. Padły one po zmianie stron, a pierwsi do siatki trafili katowiczanie. Górnik odpowiedział na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem za sprawą Nikolajsa Kozaeuksa. Tak jak zapowiadali szkoleniowcy, niemal wszyscy piłkarze zagrali pełne 90 minut. Wyjątkiem był Łukasz Zwoliński, który po pierwszej połowie zszedł z boiska. - Musiał je opuścić ze względu na uraz stopy. Uspokajam jednak, nie jest to nic poważnego - wyjaśnia asystent Jurija Szatałowa Andrzej Rybarski.

Trochę postrzelali

W drugim meczu Górnik zagrał z nieco słabszą jedenastką z Katowic, w której wystąpiło kilku testowanych zawodników. Ekipa z Łęcznej, która wystąpiła w mocnym składzie, co tylko potwierdza potencjał zespołu, nie miała kłopotów z niżej notowanym zespołem i wygrała 5:1. Bramki w drugim meczu strzelali Tomasz Nowak (dwie) Damian Szpak (dwie) i Grzegorz Bonin. - Były to nasze pierwsze gry kontrolne w tym roku. Postawiliśmy przed zawodnikami pewne cele i założenia przed tymi sparingami. Część z nich udało się zrealizować, nad innymi w dalszym ciągu będziemy solidnie pracować - powiedział Rybarski. Zawodnicy na doskonalenie gry mają jeszcze sporo czasu, ale nie mają zamiaru go marnować. Są w pełni świadomi, że runda wiosenna będzie dla nich zdecydowanie trudniejsza. Wszak na mecz z liderem żadnego piłkarza nie trzeba specjalnie motywować.

W sobotę z GieKSą

Po rozegraniu gier kontrolnych piłkarze Górnika udali się na zajęcia regeneracyjne na basenie. W czwartek i piątek łęcznianie trenować będą ponownie dwa razy dziennie, a w sobotę zagrają kolejny sparing. Tym razem rywal będzie wyżej notowany, ale też i dobrze znany. Zespół Jurija Szatałowa zagra bowiem z GKS-em Katowice. Dzień po tym meczu Górnik będzie mieć ostatni trening i wyruszy w drogę powrotną do Łęcznej.

Wynik i skład w pierwszym meczu Górnika:

Rozwój Katowice 1 (0)

Adam Żak (61.)

Górnik Łęczna 1 (0)

Nikolajs Kozaeuks (80.)

Rozwój Katowice: Budka - Mielnik, Szymiński, Gałecki, Szkatuła - Żak, Gacki (46. Mandrysz), Kapias (75. Wawrzyńczok), Tkocz (65. Nowotnik), Wolny - Gielza.

Górnik: Socha - Sasin, Szmatiuk, Tadrowski, Mráz - Kozaeuks, Nikitović, Božok, Zawistowski, Szałachowski - Zwoliński (46. Kalinowski).

Drugi mecz

Rozwój Katowice 1

Tyc

Górnik Łęczna 5

Nowak 2, Szpak 2, Bonin.

Górnik: Prusak - Mierzejewski, Bielák, Kalkowski, Świech - Zuber (58. Kalinowski), Nowak, Dobrowolski, Bonin, Niedziela (70. Walaszek) - Szpak.