Górnik rozpoczął przygotowania do rundy wiosennej

Zawodnicy Górnika Łęczna 6 stycznia wrócili do treningów. W pierwszych zajęciach wzięło udział 23 zawodników, w tym wracający po urazach Julien Tadrowski i Michał Zuber. Ćwiczyło też dwóch nowych graczy - Łukasz Mierzejewski i Miroslav Božok.
Poniedziałkowe zajęcia otworzyły okres przygotowawczy do rundy wiosennej. Na początku zajęć dominowały ćwiczenia rozciągające i wzmacniające. Z kolei bramkarze rozgrzewali się pod okiem trenera Arkadiusza Onyszki. Potem piłkarze przez krótką chwilę mieli rozbieganie, by przejść do kolejnych ćwiczeń. W końcowej fazie trener Jurij Szatałow podzielił zawodników na dwa zespoły i zarządził grę wewnętrzną.

W zajęciach wzięli udział dwaj nowi zawodnicy Górnika Łukasz Mierzejewski i Miroslav Božok. - Bardzo się cieszę, że wzmocnili oni mój zespół - powiedział na specjalnie zwołanej po treningu konferencji prasowej szkoleniowiec łęcznian. - Łukasza znam bardzo dobrze z okresu, gdy byłem trenerem Cracovii, z kolei Mirka chciałem mieć w swoim zespole, kiedy byłem w Zawiszy Bydgoszcz. Wtedy się nie udało, ale teraz będziemy mogli wspólnie pracować. Wierzę, że obaj zawodnicy okażą się poważnymi wzmocnieniami kadry i będą wzorem dla trenującej w klubie młodzieży - dodał.

Ekstraklasa? Najważniejszy jest każdy kolejny mecz

Szatałow przyznał także, że Górnikowi przydałby się nowy napastnik, ale nie jest to aż tak pilna kwestia, gdyż kadra w tej chwili i tak prezentuje się bardzo dobrze. - Nie jesteśmy krezusem finansowym, więc w kręgu naszych zainteresowań pozostają głównie zawodnicy wolni - powiedział trener.

W tym tygodniu zawodnicy Górnika mają przejść szereg specjalistycznych badań, a od 10 stycznia dostaną pięć dni wolnego. - Wszystko po to, by moi zawodnicy mogli spędzić jeszcze trochę czasu z rodziną. Każdy dostanie jednak rozpiskę z zajęciami indywidualnymi, które będzie musiał wykonać dwa razy dziennie - opowiada Szatałow.

Od 16 stycznia łęcznianie wejdą w kolejną fazę okresu przygotowawczego. Do końca miesiąca trenować będą dwukrotnie każdego dnia, a do tego od 20 stycznia przebywać będą na obozie w Rybniku. Wtedy też zagrają pierwsze sparingi. 22 stycznia Górnik zagra dwumecz z Rozwojem Katowice, a następnie 25 stycznia zmierzy się z GKS Katowice. Nie będzie to jedyne zgrupowanie lidera zaplecza T-Mobile ekstraklasy. Drugi obóz zaplanowano w lutym w Grodzisku Wielkopolskim. -

Zdecydowaliśmy się w tym roku na dwa krótsze zgrupowania z różnych powodów. Chcemy nieco uatrakcyjnić okres przygotowawczy piłkarzom, by nie byli ze sobą skoszarowani przez bardzo długi czas, co bywa bardzo męczące. Poza tym wyjazd w inny rejon kraju pozwoli nam zagrać z innymi atrakcyjnymi rywalami - tłumaczy ten pomysł Jurij Szatałow.

Kibice Górnika coraz śmielej myślą o powrocie zespołu z Łęcznej do ekstraklasy, ale szkoleniowiec tonuje te nastroje. - Mówienie nic nie da. Najważniejsza jest ciężka praca na treningach i każdy najbliższy mecz, z którym przyjdzie się nam zmierzyć. Wiosna będzie dla nas bardzo ciężka, bo I liga to bardzo długie i trudne rozgrywki - ucina wszelkie spekulacje szkoleniowiec łęcznian.