Z nieba do piekła. Mieli rywala na łopatkach

Po dwóch setach meczu pomiędzy Avią Świdnik i Pekpolem Ostrołęka wydawało się, że trzeci będzie tylko formalnością. Tymczasem stało się zupełnie inaczej. Świdniczanie mieli już rywala na łopatkach, mimo to z parkietu zeszli pokonani.
Spotkanie w Świdniku gospodarze rozpoczęli znakomicie. Po grze punkt za punkt w początkowej fazie seta podopieczni trenera Marcina Jarosza zaczęli dominować na parkiecie. Dobra gra gospodarzy dała im znaczną przewagę w końcowej fazie inauguracyjnego seta, której już do końca nie oddali i wyszli na prowadzenie, pokonując ostrołęczan 25:18.

W secie drugim obraz gry się nie zmienił. Początek tej partii również był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Jednak po drugiej przerwie technicznej znów gospodarze nabrali rozpędu. Gdy trener gości poprosił o czas, na tablicy widniał wynik 23:15 dla gospodarzy. Chwilę później drugi set przeszedł do historii, a gospodarze wygrali go 25:16.

Przy takim obrazie gry wydawało się, że wygranie kolejnego seta przez gospodarzy będzie formalnością i Avia dopisze do swojego dorobku cenne trzy "oczka". Jednak Pekpol, będąc pod ścianą, postawił gospodarzom w trzecim secie trudne warunki. I jak się niebawem okazało, wrócił do gry. Po wyrównanym początku goście osiągnęli przewagę, której nie oddali do samego końca i wygrali 25:20, łapiąc tym samym oddech przed kolejnym setem.

Wygrana seta przez ostrołęczan pozwoliła im uwierzyć w siebie. I to przełożyło się na ich grę. Avia w tej partii została niemal zdemolowana przez ekipę gości. Od samego początku drużyna świdnicka nie była w stanie przeciwstawić się gościom, którzy z każdą piłką rośli w siłę. W efekcie Avia przegrała czwarte starcie 10:25 i doszło do tie-breaku.

Niestety, w secie piątym potwierdziło się stare siatkarskie przysłowie o tym, że kto nie wygrywa w trzech setach, mając rywala na łopatkach, przegrywa w pięciu. Gospodarze nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z ekipą gości. Odrodzony i rozpędzony Pekpol nie dał szans w decydującym secie gospodarzom i bez problemów ograł Avię 15:6. W Świdniku zanosiło się więc na trzy punkty, a ostatecznie zawodnicy Avii zdobyli zaledwie jeden.



Avia Świdnik 2

Pekpol Ostrołęka 3

Sety: 25:18, 25:16, 20:25, 10:25, 6:15

Avia: Guz, Gonciarz, Pawłowski, Peszko, Stępień, Szaniawski, Głód (libero) oraz Zalewski, Misztal i Kołodziejczyk.

Pekpol: Obrębski, Kowalczyk, Białek, Jacyszyn, Szczygielski, Owczarz, Krzywiecki (libero) oraz Pietkiewicz, Wierzbicki i Boruch.

Pozostałe wyniki 9. kolejki: TKS Tychy - AGH 100RK Kraków 1:3; Krispol Września - Cuprum Lubin 3:2; Stal Nysa - Camper Wyszków 2:3; KPS Siedlce - MKS Będzin 1:3; Kęczanin Kęty - Ślepsk Suwałki 2:3.

Tabela I ligi







1. MKS Będzin1026894-800
2. KPS Siedlce1021918-848
3. Cuprum Lubin1020909-849
4. Camper Wyszków1018978-946
5. Krispol Września1018933-899
6. Ślepsk Suwałki1017904-904
7. Stal Nysa1016912-920
8. Pekpol Ostrołęka1014882-885
9. Kęczanin Kęty1012861-895
10. Avia Świdnik108779-861
11. AGH 100RK Kraków107784-837
12. TKS Tychy103757-867