Sport.pl

Przed akademiczkami mecz na szczycie. Rywal jeszcze nie przegrał

W sobotę koszykarki AZS UMCS zagrają na wyjeździe z MKK Siedlce. To spotkanie na szczycie grupy A I ligi, bo lider zmierzy się z wiceliderem.
Obie ekipy od początku sezonu prezentują się znakomicie i przewodzą ligowej stawce. Jeszcze do niedawna wydawało się, że pierwszej porażki któraś z nich dozna dopiero w bezpośrednim starciu, ale dwa tygodnie temu lubliniankom przydarzyła się wpadka w Olsztynie, gdzie niespodziewanie przegrały z tamtejszym KKS.

Siedlczanki zatem pozostały jedyną drużyną z kompletem zwycięstw na koncie, ale liderem są akademiczki, które mają jeden punkt więcej od MKK. Podopieczne Sławomira Depty mają jednak jeden mecz rozegrany więcej, bo jeszcze nie pauzowały. W sobotę obie drużyny czeka zatem prawdziwy test umiejętności.

Co ciekawe, w szeregach obu zespołów nie brakuje znanych twarzy dla kibiców z obu miast. W AZS UMCS grają Katarzyna Furdak, Lucyna Kotonowicz i Grażyna Witkoś, które do Lublina trafiły właśnie z Siedlec. Szkoleniowcem MKK jest natomiast doskonale znany w Lublinie Todor Mołłow.

- Nie sądzę, żeby to dla dziewczyn miało jakieś wielkie znaczenie. Podejdą do tego spotkania jak do wszystkich innych, chociaż zdajemy sobie sprawę z jego wagi - mówi trener lublinianek Sławomir Depta. - W takim spotkaniu zadecyduje forma dnia. Ten, kto pierwszy opanuje nerwy i ustabilizuje grę na w miarę dobrym poziomie, ten powinien wygrać. To będzie jednak prawdziwa wojna nerwów - przewiduje szkoleniowiec.

Początek sobotniego spotkania w Siedlcach o godzinie 17.