Odsiecz z Irlandii pomogła Polsce w Hiszpanii

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata
Wielkim sukcesem polskich taekwondeków zakończyły się mistrzostwa świata w Hiszpanii. Biało-czerwoni wygrali klasyfikację medalową i generalną. W sumie zdobyli 27 medali. Do historii przeszedł też wyśmienity zawodnik Lewartu Lubartów Jarosław Suska, który po raz szósty wywalczył tytuł mistrza świata. Nie wiadomo jednak, czy Polska zostałaby najlepszą reprezentacją imprezy, gdyby nie wsparcie... Irlandki Lyndsey Conway. Ta wielce sympatyczna zawodniczka od kilku lat mieszka w naszym kraju, trenuje w Lewarcie pod okiem Jerzego Jeduta i reprezentuje barwy Polski. Teraz została mistrzynią świata w walkach do 68 kg i w drużynie. Można powiedzieć, że jej tytuły były języczkiem u wagi, bo drugą lokatę w generalce zajęła właśnie Irlandia, która zgromadziła tyle samo krążków co Polska, tylko mniej złotych.

Na moje pytanie, jak się z tym czuje, Lyndsey odparła z rozbrajającą szczerością: "Jestem przeszczęśliwa". Dla równowagi jednak dodam, że w irlandzkich barwach startuje Polka Agnieszka Aziewicz. Byłej zawodniczce WAT Wrocław nie udało się jednak zdobyć tytułu mistrzowskiego - tym razem musiała zadowolić się brązem...