Dołęga nie dał rady! 185 kg to dla niego za dużo

Wychowanek Orląt Łuków Marcin Dołęga nie tak wyobrażał sobie występ na MŚ we Wrocławiu. Polski sztangista spalił trzy podejścia w rwaniu i nie został sklasyfikowany w zawodach
Ciężarowiec pochodzący z Łukowa (obecnie reprezentujący klub Zawisza Bydgoszcz) trzykrotnie w niedzielę podchodził do 185 kilogramów założonych na sztangę w konkurencji rwania.

Niestety, każde z tych podejść zakończyło się fiaskiem.

Co gorsza w podrzucie Polak nie pojawił się już na pomoście we Wrocławiu.

To ogromny zawód dla kibiców podnoszenia ciężarów. Dołęga był wymieniany jako jeden z faworytów do medalu i ciężko przygotowywał się do zawodów w Polsce.

Niestety, cała praca poszła na marne na 12 dni przed mistrzostwami. Trzykrotny mistrz świata naderwał mięśnie skośne brzucha i, jak się okazało w niedzielę, kontuzja negatywnie odbiła się na jego występie.

Drugi z naszych reprezentantów Bartłomiej Bonk zajął trzecie miejsce w dwuboju z wynikiem 404 kg - 188 kg w rwaniu i 216 w podrzucie. Wygrał reprezentant Uzbekistanu Rusłan Nurudinow z wynikiem 425 kg w dwuboju. Drugi był Rosjanin Dawid Bedżanjan (405 kg).