Sensacja w Puławach! Azoty pobite przez Chrobrego

W meczu PGNiG superligi pomiędzy Azotami i głogowskim Chrobrym za faworyta uchodzili puławianie. Niestety, gospodarze razili w tym spotkaniu nieskutecznością w ataku, a także kiepsko bronili, co skrzętnie wykorzystali goście i wywieźli znad Wisły komplet punktów.
Po wyrównanym początku inicjatywę zaczął przejmować Chrobry. W zespole trenera Krzysztofa Przybylskiego świetną partię rozgrywał bramkarz Michał Świrkula. Natomiast w ataku dobrze sobie radzili ci, o których gospodarze mówili, że trzeba ich otoczyć specjalną opieką. Chodziło o Jurija Gromyko, Antiona Prakapienię i Jakuba Łucaka, a także Marka Świtałę. Dzięki ich skuteczności goście zdołali odskoczyć nawet na cztery gole. Puławianie wreszcie się przebudzili i przystąpili do odrabiania strat. Byli nawet bliscy wyrównania, lecz znów dopadł ich kryzys i do przerwy zespół z Dolnego Śląska wygrywał 16:12.

Po zmianie stron przewaga Chrobrego zaczęła rosnąć. Gospodarze nadal grali bezbarwnie, głogowianie rzucali kolejne bramki. W pewnym momencie zawodnicy trenera Bogdana Kowalczyka jakby się ocknęli i przystąpili do odrabiania strat. Zaczęli trafiać Mateusz Jankowski, Krzysztof Łyżwa, Rafał Przybylski i Jan Sobol. Rozpoczął się szalony pościg i puławianie doszli rywala. Niestety, w samej końcówce zabrakło im zimnej krwi, mimo że grali w przewadze. Już po końcowej syrenie przy jednobramkowym prowadzeniu gości rzut karny wykonywał Adam Skrabania, ale nie zdołał doprowadzić do remisu, bo trafił prosto w bramkarza Chrobrego. - Cóż... takie mecze się zdarzają - podsumował wyraźnie zafrasowany Grzegorz Piekarczyk, wiceprezes Azotów. - Mieliśmy dziś wyraźnie słabszy dzień. O naszej porażce przesądziła nieskuteczność w ataku, bo nie wykorzystaliśmy aż 15 stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola. Słabiej zagrali też nasi bramkarze. Na domiar złego jeszcze ten niewykorzystany rzut karny, który mógł nam dać remis. Być może naszym zawodnikom zabrakło też koncentracji, bo przecież przed meczem uchodziliśmy za faworyta.

Już w środę puławski zespół czeka bardzo ciężka przeprawa, bo Azoty zmierzą się w Płocku z Orlenem Wisła.

Azoty Puławy 27 (12)

Chrobry Głogów 28 (16)

Azoty: Stęczniewski, Grzybowski, Rasimas - Babicz 5, Sobol 5, Przybylski 4, Jankowski 3, Masłowski 3, Łyżwa 2, Skrabania 2, Krajewski 1, Kus 1, Szyba 1, Ćwikliński, Tylutki.

Chrobry: Świrkula, Stachera - Gromyko 5, Prakapenia 5, Świtała 5, Łucak 4, Mochocki 3, Gujski 2, Płócienniczak 2, Bednarek 1, Gregor 1, Witkowski, Świątek. Kary: Azoty - 6 min., Chrobry - 12 min.

Sędziowali: Igor Dębski i Artur Rodacki z Kielc.

Widzów: 700.