Sport.pl

Trener Dolcanu: "Nie będziemy rozmawiać o panach w pomarańczowych strojach"

Górnik Łęczna opublikował na swojej stronie internetowej wypowiedzi trenerów Jurija Szatałowa i Roberta Podolińskiego. Żaden z nich nie odniósł się do sytuacji z 70. minuty, kiedy to sędzia Jarosław Rymkiewicz podyktował kontrowersyjną jedenastkę dla gospodarzy. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.
Szczególnie lakoniczny był szkoleniowiec Dolcanu Robert Podoliński, który powiedział: - Umówiliśmy się z trenerem Szatałowem, że o panach ubranych na pomarańczowo nie będziemy rozmawiać. I nie mam tu na myśli obsługi meczu. Dodatkowo szkoleniowiec drużyny z Mazowsza przyznał, że mecz nie był porywającym widowiskiem, ale po dwóch porażkach z rzędu cieszy się ze zdobytego przez swoich podopiecznych punktu.

Trener Górnika wyznał za to otwarcie, że jego drużyna nie do końca zrealizowała przedmeczowe założenia. - W pierwszej połowie graliśmy to, co chcieliśmy grać, w drugiej połowie nie wyglądało to już tak, jak zaplanowaliśmy. Jeśli myślimy o tym, żeby liczyć się w rywalizacji z czołowymi ekipami, musimy przez dwie połówki grać na takim samym poziomie. Zwłaszcza w spotkaniach na własnym boisku - podsumował szkoleniowiec. Trener odniósł się też do absencji Pawła Sasina w niedzielnym meczu, tłumacząc, że dał zawodnikowi odpocząć, gdyż w ostatnich dniach nie czuł się on dobrze.