Górnika czeka najdłuższa podróż sezonu. I ciężki mecz

Górnik jeszcze w tym sezonie punktów w I lidze nie zdobył. Flota wygrała oba swoje mecze. Łęcznianie do pokonania będą mieli ponad 800 km, a później przyjdzie im się zmierzyć W Świnoujściu z bardzo wymagającym przeciwnikiem.
Daleką podróż do Świnoujścia Górnik rozpoczął już w czwartek. Po drodze ekipa z Łęcznej zatrzymała się w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie zaplanowano dwa treningi (jeden w czwartek popołudniu, drugi w piątek rano). Po nocy spędzonej w Grodzisku zielono-czarni znów ruszą nad Bałtyk. Czeka ich tam niezwykle trudne zadanie - pokonanie Floty, która jak na razie ma na swoim koncie dwa zwycięstwa. I to z nie byle kim: najpierw drużyna ze Świnoujścia wygrała u siebie z GKS Katowice, a w poprzedniej kolejce na wyjeździe pokonała silną Miedź Legnica 2:1.

Zupełnie inaczej jak na razie przedstawia się forma "Górników". Podopieczni trenera Jurija Szatałowa po dwóch meczach wciąż nie mają punktów na koncie, a nawet strzelonej bramki. Zielono-czarni przegrali na wyjeździe z GKS Tychy, a w sobotę ulegli u siebie Wiśle Płock 0:2. Piłkarzom z Łęcznej trzeba jednak przyznać, że w konfrontacji z "Nafciarzami" przeważali, jednak brakowało im skuteczności i szczęścia. Linia ataku to spory problem dla trenera Szatałowa - z przodu do boju posłać może tylko niedoświadczonych Damiana Szpaka, Łukasza Zwolińskiego i wracającego do składu po kontuzji Michała Palucha. Wszyscy trzej mają spory potencjał, ale na Flotę może to nie wystarczyć. Podobnie jest na prawym skrzydle, gdzie kontuzjowanego Sebastiana Szałachowskiego zastępują Łotysz Nikolaj Kozacuks lub Kamil Oziemczuk. Obaj jak na razie nie błyszczą. - Wciąż nie ma z nami Michała Zubera, który ma problem ze ścięgnem Achillesa oraz Sebastiana Szałachowskiego, który do gry powinien wrócić już w kolejnym spotkaniu. Gotów do gry z Flotą jest już natomiast Michał Paluch - wyjaśnia sytuację kadrową GKS kierownik łęczyńskiej ekipy Sławomir Nazaruk. Górnik problemy ma nie tylko ze skutecznością. Zestawiona całkowicie od nowa w tym sezonie defensywa często bowiem popełnia błędy i brakuje jej zgrania. Jeśli GKS nie zagra na sto procent swoich możliwości, to ciężko będzie łęcznianom wrócić z dalekiej podróży choćby z punktem. Flota bowiem nie wybacza, zwłaszcza na własnym terenie, żadnych błędów przeciwników. Pokazała to przede wszystkim zeszłoroczna jesień, kiedy to zespół znad morza był rewelacją ligi.

Przewidywane składy:

Flota: Gąsińki - Jasiński, Kieruzel, Zalepa, Opałacz - Wrzesień, Szałek, Niewiada, Bodziony, Grzelak - Nwaogu.

Górnik: Prusak - Tadrowski, Bielak, Szmatiuk, Sasin - Kozacuks, Bonin, Nikitović, Nowak, Niedziela - Szpak.

Rywale w statystyce:

Flota - Górnik

3 miejsce 17

6 punkty 6

2 zwycięstwa 0

0 remisy 0

0 porażki 2

Bodziony, Nwaogu, Opałacz 1 strzelcy brak

Tabela I ligi

1. Dolcan Ząbki267-1
2. Chojniczanka Chojnice265-2
3. Flota Świnoujście263-1
4. Okocimski KS Brzesko243-1
5. GKS Bełchatów242-1
6. Arka Gdynia243-0
7. Wisła Płock244-2
8. GKS Katowice232-1
9. GKS Tychy232-3
10. Olimpia Grudziądz231-5
11. Energetyk ROW Rybnik223-3
12. Stomil Olsztyn221-1
13. Miedź Legnica213-4
14. Termalica Nieciecza213-4
15. Puszcza Niepołomice201-3
16. Kolejarz Stróże201-4
17. Sandecja Nowy Sącz200-4
18. Górnik Łęczna200-4