Sportowcy nie muszą wyjeżdżać. Mogą studiować na miejscu

Wprawdzie nie udało się studentkom Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej im. Wincentego Pola obronić tytułu najlepszej w Europie akademickiej drużyny w piłce ręcznej, ale okazja do rewanżu będzie w przyszłym roku. Być może zespół będzie mocniejszy, bo na jedynym w Lublinie kierunku wychowania fizycznego rozpocznie studia kolejny rocznik.
- Naszą misją jest, aby młodzież z naszego miasta i okolic, która uprawia sport i chciałaby w przyszłości związać się zawodowo z tą dziedziną, nie musiała opuszczać Lublina - mówi doc. Henryk Stefanek, kanclerz uczelni. - Chcemy, aby nasi sportowcy osiągali sukcesy w barwach klubów z regionu. Zajęcia prowadzą u nas wykładowcy o dużym dorobku naukowym, a także sportowym, jak na przykład najlepsza w historii karateczka, wielokrotna mistrzyni świata Marta Niewczas, znakomite piłkarki ręczne, byłe i aktualne reprezentantki Polski Małgorzata Majerek, Sabina Włodek czy Kristina Repelewska.

Uczelnia kształci zarówno w systemie studiów dziennych, jak i zaocznych. - Na obu są jeszcze wolne miejsca - dodaje kanclerz Stefanek. - Muszę powiedzieć, że w 2014 roku mury naszej uczelni opuszczą pierwsi absolwenci studiów licencjackich na kierunku wychowanie fizyczne. Oczywiście będą mogli oni kontynuować u nas naukę już na studiach magisterskich.