Nowy pomysł, czyli bieganie po... kolarsku

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata
Jeszcze nie ucichły echa po Pierwszym Maratonie Lubelskim, a tu szykuje się kolejna potężna impreza biegowa. Właśnie zapoznałem się z jej regułami i muszę powiedzieć, że bardzo mi się spodobały. Nigdy zresztą z podobnymi, jeśli chodzi o tę dziedzinę sportu, się nie spotkałem. Otóż idea zawodów oparta jest na wieloetapowych wyścigach kolarskich, stąd pewnie nazwa Tour Biegowy. Na pomysł zorganizowania pięcioetapowego biegu wpadł znakomity zawodnik - wielokrotny mistrz Polski w biegach górskich Stanisław Marzec wraz z Krzysztofem Misiurkiem i Markiem Górniakiem.

Impreza odbędzie się na bardzo malowniczych trasach w okolicach Kazimierza Dolnego, Wilkowa i Nałęczowa. Uczestnicy będą rywalizowali przez trzy dni: od 19 do 21 lipca. Oprócz tego, że są to zawody wieloetapowe, z kolarstwem mają jeszcze kilka innych wspólnych cech. Mianowicie będą biegi indywidualne na czas, premie górskie pierwszej i drugiej kategorii, a także rywalizacja drużynowa. Zespoły będą liczyły od czterech do sześciu zawodników, ale żeby było sprawiedliwie, na mecie będzie się liczył czas czwartego. Naturalnie lider pobiegnie w żółtej koszulce, najlepszy góral w zielonej, a prowadząca drużyna przywdzieje niebieskie trykoty. Wiek też nie będzie przeszkodą do wybiegnięcia na trasę, bo przewidziano aż pięć kategorii wiekowych dla mężczyzn i dwie dla kobiet. Będą także rywalizowali niepełnosprawni oraz uprawiający nordic walking. Tym razem postanowiono też połączyć teorię z praktyką - otóż podczas tej imprezy w nałęczowskim Zespole Szkół im. Z. Chmielewskiego odbędzie się Otwarte Forum Biegowe poświęcone między innymi wymianie doświadczeń z organizacji biegów. Myślę, że w czasie, kiedy liczba biegaczy w Polsce rośnie nieomal lawinowo, czego najlepszym dowodem jest akcja "Gazety" Polska Biega, zorganizowanie takiej konferencji jest znakomitym pomysłem.