Cztery złote medale i rekord Polski Konrada Czerniaka

Znakomicie wypadł podczas rozegranych w Olsztynie pływackich mistrzostwach Polski Konrad Czerniak. Zawodnik puławskiej Wisły na czterech dystansach nie miał sobie równych. Dobrze popłynęli też inni młodzi zawodnicy z Lubelszczyzny, a szczególnie Jan Świtkowski (Skarpa Lublin), który podobnie jak puławianin uzyskał minimum na mistrzostwa świata w Barcelonie.
Po czwartkowym złocie na 50 m stylem dowolnym Konrad Czerniak miał dzień odpoczynku. W piątek na pływalni w Olsztynie świetnie spisali się jednak inni reprezentanci naszego regionu. Znakomicie wystartował 19-letni Jan Świtkowski, który został wicemistrzem kraju na dystansie 200 m stylem dowolnym z czasem 1.47,66, który dał mu minimum na mistrzostwa świata w Barcelonie. Świtkowski przegrał tylko z utytułowanym Pawłem Korzeniowskim. Srebra zdobyły również koleżanki 19-latka z reprezentacji naszego województwa: 18-letnia Zuzanna Chwadeczko z MTP Lublinianka (50 m stylem klasycznym, czas 32,75) oraz 16-letnia Jowita Sieńczyk z Żaka Biała Podlaska (400 m stylem zmiennym, czas 4.57,00).

W sobotę na pływalnię wrócił Czerniak i wywalczył drugi złoty medal - na swoim koronnym dystansie 100 m stylem motylkowym po zaciętej rywalizacji pokonał Korzeniowskiego z rezultatem 51,79 (również gwarantującym start w MŚ). Świtkowski natomiast nie miał sobie równych na dystansie 200 m stylem zmiennym, wygrywając w czasie 2.02,09. Brązowy medal w wyścigu na 200 m stylem zmiennym zdobyła natomiast Sieńczyk, wypełniając wynikiem 2.18,76 kolejne minimum na mistrzostwa Europy juniorów w Poznaniu.

W niedzielę Czerniak wywalczył kolejne dwa złote medale - na dystansach 100 m kraulem (48,96), gdzie wyprzedził Korzeniowskiego (49,26), i 50 m "motylkiem" (23,46). Na tym drugim dystansie w przedpołudniowej sesji puławianin pobił rekord Polski (23,41).

Zobacz także
  • VII Puchar Świata w karate tradycyjnym Fantastyczny występ Polaków w lubelskim Pucharze Świata! Zgarnęli wszystko
  • Ostatni mecz jak cały sezon - fatalny Motor
  • Konrad Czerniak ze złotem i minimum na Barcelonę