Kadra prawie w komplecie. Mogą dojść gracze z Bałkanów

Piłkarze ręczni Azotów przed dwoma tygodniami zakończyli sezon. Niestety, nie udało się im zdobyć po raz pierwszy w historii klubu medalu mistrzostw Polski. Puławianie zajęli czwarte miejsce. - To już za nami, teraz myślimy o nadchodzących rozgrywkach - mówi prezes Jerzy Witaszek.
W zasadzie można powiedzieć, że Azoty mają już kadrę skompletowaną w 90 procentach. Po sezonie klub opuściło pięciu graczy. Trzem z nich: Dimitrijowi Afanasjewowi, Dmytro Zinchukowi i Sebastianowi Sokołowskiemu skończyły się kontrakty. Natomiast z Michałem Bałwasem i Tomaszem Kulą rozwiązano umowy za porozumieniem stron.

Do tej pory pozyskano natomiast dwóch zawodników - skrzydłowego Adama Skrabanię z Miedzi Legnica i rozgrywającego mieleckiej Stali Adama Babicza. Dobrą wiadomością jest to, że kilku podstawowych graczy postanowiło przedłużyć swoje kontrakty z klubem. I tak bramkarz Maciej Stęczniewski będzie grał jeszcze w Puławach przynajmniej rok, Czeski skrzydłowy Jan Sobol przez dwa najbliższe sezony, z kolei obrotowy Mateusz Kus przedłużył kontrakt do 2016 roku, podobnie jak występujący na tej samej pozycji Paweł Grzelak. Natomiast z ważnymi umowami w klubie pozostali: bramkarz Rafał Grzybowski, Rafał Przybylski i Michał Szyba na prawym rozegraniu, Artur Barzenkou i Krzysztof Łyżwa (lewe rozegranie), środkowy rozgrywający Piotr Masłowski, lewoskrzydłowy Przemysław Krajewski, występujący na przeciwnej flance Paweł Ćwikliński oraz środkowy Mateusz Jankowski, a także Paweł Kowalik, który może grać zarówno na prawym skrzydle, jak i rozegraniu. - Nie wiadomo jeszcze, co będzie z Krzysztofem Tylutkim. Zawodnikowi skończyło się porozumienie finansowe z klubem - tłumaczy prezes Witaszek. Teraz trenerzy Marcin Kurowski i Piotr Dropek mają przedstawić jego ocenę i zobaczymy, co z tego wyniknie. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, to stanie się on zawodnikiem wolnym. Szukamy jeszcze bramkarza i gracza mogącego występować na lewym rozegraniu i na środku. Mogę zdradzić, że prowadzimy negocjacje z rozgrywającym, który kiedyś grał w młodzieżowej reprezentacji Chorwacji, a także z mierzącym 201 cm 31-letnim bramkarzem. Ten drugi przez ostatnie lata występował w lidze hiszpańskiej, ale jest Serbem. Muszę powiedzieć, że rozmowy są dość zaawansowane. Przypomnę, że od trzech lat konsekwentnie budujemy zespół. Następuje wymiana pokoleń. Dobrze by było, aby te transfery wyszły, bo ci zawodnicy, na których nam zależy, są w najlepszym dla piłkarzy ręcznych wieku.

Szczypiorniści Azotów wznowią treningi na początku lipca. Przez dwa tygodnie będą ćwiczyli w Puławach, a potem wyjadą na 10-dniowe zgrupowanie do Zakopanego. Następnie wezmą udział w turnieju w Dzierżoniowie i kilku innych imprezach, ale już bliżej Puław. - Chcemy też na początku sierpnia zorganizować zawody u nas. Nasi trenerzy jadą teraz na konferencję szkoleniową i podczas niej będą chcieli nawiązać kontakt z przedstawicielami klubów, które byłyby chętne do wzięcia udziału w naszym turnieju - kończy Jerzy Witaszek.