Będzie piąty mecz. Azoty przegrały w Kwidzynie z MMTS

W czwartym spotkaniu o brązowy medal mistrzostw Polski piłkarze ręczni puławskich Azotów ulegli na wyjeździe MMTS 28:36. W rywalizacji tych zespołów jest remis 2-2.
Do zajęcia miejsca na podium potrzeba trzech wygranych. Z racji tego, że Azoty po rundzie zasadniczej były wyżej w tabeli PGNiG Superligi, decydujące o medalu starcie odbędzie się w środę w Puławach.

Zespół trenera Marcina Kurowskiego przystępował do tego meczu z dużymi nadziejami na zakończenie tej rywalizacji już w Kwidzynie. Podstawy do tego dawał pierwszy mecz w hali rywala, który pewnie wygrał 36:27. - Spotkanie miało bardzo podobny przebieg do sobotniego, tylko że drużyny zamieniły się rolami - celnie podsumował Piotr Dropek, drugi trener Azotów.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Żadna drużyna nie mogła odskoczyć na więcej niż dwie bramki. Ostatecznie do przerwy wygrywali gospodarze 19:18. Po zmianie stron puławianie zaczęli grać bardzo nieskutecznie w ataku. Zawodnicy Azotów oddawali wiele niecelnych rzutów. Najlepszym tego przykładem jest to, że w ciągu 20 minut zdołali rzucić zaledwie cztery bramki. Skrzętnie wykorzystali to gospodarze i zaczęli systematycznie zwiększać przewagę. Poza tym w MMTS bardzo dobrą partię rozgrywał bramkarz Sebastian Suchowicz. - Myślę, że przyczyna tej porażki tkwi w psychice zawodników - mówi Grzegorz Piekarczyk, wiceprezes Azotów. - Być może myśleli, że po wczorajszej porażce MMTS już się nie podniesie. Niestety tak się nie stało i teraz będziemy musieli udowodnić swoją wyższość na własnym parkiecie. Wierzę, że nam się uda.

MMTS Kwidzyn 36 (19)

Azoty Puławy 28 (18)

Azoty: Stęczniewski, Sokołowski, Grzybowski - Przybylski 6, Sobol 6, Kus 4, Barznkou 3, Masłowski 3, Jankowski 2, Krajewski 2, Ćwikliński 1, Szyba 1, Bałwas, Tylutki.

MMTS: Suchowicz, Szczecina - Adamuszek 7, Daszek 6, Mroczkowski 6, Peret 6, Orzechowski 4, Klinger 3, Łangowski 2, Sadowski 1, Seroka 1, Rombel, Pacześny.

Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski z Zielonej Góry

Stan rywalizacji 2-2