Jeleniewski bez groźnych urazów. Najprawdopodobniej pojedzie z GKM

Daniel Jeleniewski w niedzielnym meczu z Kolejarzem Rawag w Rawiczu miał bardzo groźnie wyglądający upadek. Lider Lubelskiego Węgla KMŻ został odwieziony karetką do szpitala, ale na szczęście obyło się bez groźnych urazów.
Jeleniewski upadł na tor w wyścigu piątym, po bardzo niebezpiecznym ataku Amerykanina Ryana Fishera. Zderzenie zawodników miało miejsce na tak dużej szybkości, że maszyna "Jelenia" wyleciała na kilka metrów w górę i zniszczyła słupek maszyny startowej, dzięki któremu motocykl nie przeleciał poza bandę okalającą tor.

Po prześwietleniach i badaniach w szpitalu Jeleniewskiemu założono kilka szwów, ale nie było żadnych złamań. W poniedziałek żużlowiec czuł się już znacznie lepiej. Przede wszystkim nie odczuwał już bólów kręgosłupa, które bardzo dokuczały mu zaraz po meczu.

Jak informuje lubelski klub, jest szansa, że Jeleniewski wspomoże "Koziołki" w najbliższym meczu, czyli 12 maja, gdy LW KMŻ podejmować będzie GKM Grudziądz.