Zdziesiątkowane Azoty poległy w Kielcach. 28 bramek!

Azoty Puławy przegrały w pierwszym meczu półfinału PGNiG Superligi z Vive Targi Kielce aż 21:49. Katem puławian okazał się autor 11 bramek Ivan Cupić.
Chorwat zaliczył tylko jednego z rzutu karnego, a pozostałe z gry. Imponował zwłaszcza w kontratakach, w których miał stuprocentową skuteczność. Po jego trafieniu w ten sposób w 22. minucie mistrzowie Polski prowadzili już 16:6 i wiadomo było, że jedynym pytaniem pozostaje, jak wysoko wygrają i jak dużo bramek zdobędą.

Oprócz Cupicia w kontratakach świetnie spisywał się też jego rodak z drugiego skrzydła - Manuel Strlek. Obaj okazje do kontr mieli tak często, bo puławianie mieli swoje problemy kadrowe. Do Kielc ostatecznie przyjechali bez czterech rozgrywających: Piotra Masłowskiego, Krzysztofa Łyżwy, Dmytro Zinczuka i Krzysztofa Tylutkiego. W kilku akcjach na boisku w ataku Azotów przebywali trzej skrzydłowi, dwaj kołowi i tylko jeden (!) rozgrywający.

Po przerwie Bogdan Wenta - tak jak zapowiadał - dał dłuższe szanse zawodnikom, którzy mniej grali w Lidze Mistrzów - m.in. Bartłomiejowi Tomczakowi i Grzegorzowi Tkaczykowi (nie skorzystał za to z usług Mateusza Jachlewskiego, który był poza kadrą meczową). - Z takiego spotkania nie ma żadnego pożytku, mecz po prostu się odbył. Każdy ma swój plan, pomysł na sezon - my mamy zdecydowanie inny niż rywale - dodał Bogdan Wenta.

Trener Azotów Marcin Kurowski nie szukał usprawiedliwień. - Mamy kontuzje, ale to nas nie tłumaczy. Grając na tym poziomie, nie można pozwolić sobie na tak proste, juniorskie błędy. W samej pierwszej połowie mieliśmy chyba aż piętnaście strat - zauważył. W niedzielnym meczu w Kielcach wymaga lepszej postawy podopiecznych. - Porozmawiamy sobie ostrzej w szatni. Jeśli nie mamy pomysłu w ataku, to musimy powalczyć, pokazać charakter w obronie, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam - dodał szkoleniowiec.

Vive Targi Kielce - Azoty Puławy 49:21 (22:7)

Vive Targi Kielce: Szmal, Losert - Cupić 11 (1), Stojković 9 (2), Tomczak 7, Strlek 6, Olafsson 5, Tkaczyk 4, Lijewski 2, Rosiński 2, Bielecki 1, Zorman 1, Buntić 1, Musa, Jurecki, Grabarczyk. Kary: 6 minut.

Azoty: Grzybowski, Sokołowski - Przybylski 6, Krajewski 4, Jankowski 3, Ćwikliński 2 (1), Szyba 2, Barzenkov 2, Sobol 1, Bałwas 1, Kus, Grzelak. Kary: 6 minut.

Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Łąck). Widzów: 2500.