Niemoc trwa - Bogdanka zremisowała zaległy mecz w Brzesku

Piłkarze GKS Bogdanki Łęczna w tym sezonie woleliby chyba nie rozgrywać spotkań na wyjeździe. Do tej pory nie udało im się bowiem wygrać na terenie rywala. Tak samo było w środę w Brzesku, gdzie łęcznianie zremisowali z miejscowym Okocimskim 1:1.
Faworytem meczu był GKS, jednak Okocimski od początku grał bardzo zmotywowany i to on więcej grał piłką. Gospodarze chcieli dobrze zaprezentować się w pierwszym meczu wiosny przed własną publicznością. Bogdanka w tej sytuacji nastawiła się więc na kontry, w których szczególnie groźni byli Sebastian Szałachowski i Tomas Pesir. Ten pierwszy bliski zaskoczenia bramkarza Okocimskiego Dawida Mieczkowskiego był w 22. minucie, kiedy zakończył indywidualną akcję kąśliwym strzałem z ostrego kąta. Golkiper gospodarzy zachował jednak czujność i wybronił uderzenie nogami. Kilka minut później "Szałach" znów niewiele się pomylił, gdy po dośrodkowaniu Veljko Nikitovicia skierował piłkę głową tuż obok bramki ekipy z Brzeska. Łęcznianie wyraźnie się przebudzili i byli coraz groźniejsi. W końcu przewagę udało im się udokumentować bramką do szatni - Szałachowski został zablokowany, ale do futbolówki dopadł Pesir i pięknym uderzeniem z 25 metrów nie dał żadnych szans Mieczkowskiemu.

W drugiej części spotkania do odrabiania straty wzięli się gospodarze. Najpierw jednak nad boiskiem rozpętała się ulewa, która z pewnością nie pomagała obu zespołom w grze. W trudnych warunkach szybciej odnaleźli się Piwosze, którzy w 52. minucie cieszyli się z wyrównania po golu Piotra Komana, który wykorzystał centrę Jakuba Kowalskiego. W 69. minucie znakomitą okazję do wyprowadzenia gospodarzy na prowadzenie miał Tomasz Ogar, ale w sytuacji sam na sam z Sergiuszem Prusakiem musiał uznać wyższość doświadczonego bramkarza z Łęcznej.

Bogdanka odpowiedziała dwiema groźnymi akcjami - w 75. minucie dobrą szansę zmarnował Szałachowski, a dziesięć minut później dośrodkowanie Nikitovicia o mało co nie skończyło się golem, jednak świetną paradą popisał się golkiper Okocimskiego. W końcówce swoją okazję mieli jeszcze również zawodnicy z Brzeska, ale Piotr Darmochwał nie porozumiał się z Pawłem Smółką i szansa została zmarnowana.

Co ciekawe, spotkanie z trybun obserwował skaut i ambasador Wisły Kraków Maciej Żurawski. Kolejny mecz Bogdanka zagra w sobotę o 14 z Dolcanem w Ząbkach.



Okocimski KS Brzesko 1 (0)

Koman (52.)



Bogdanka Łęczna 1 (1)

Pesir (45.)



Okocimski: Mieczkowski - Wawryka, Byrtek, Cegliński, Niechciał - Wojcieszyński (78. Flis), Kowalski (68. Darmochwał) Koman, Chyła, Litwiniuk - Ogar (70. Smółka).



Bogdanka: Prusak - Stefańczyk, Sołdecki (84. Benkowski), Midzierski, Pielach (61. Oziemczuk Ż) - Szałachowski, Nikitović, Tymosiak, Nowak, Renusz (71. Zuber) - Pesir.