Awans do fazy play-off się oddala. Wikana Start gorsza od Kutna

W tym sezonie koszykarze I-ligowej Wikany Start byli drużyną niepokonaną w Hali im. Zdzisława Niedzieli. Niestety, to już przeszłość, bo w ostatniej kolejce lepszy od lublinian okazał się AZS WSGK Kutno, który ograł gospodarzy różnicą 10 punktów
Od początku spotkania lekką przewagę mieli goście. Po pierwszej kwarcie prowadzili czterema punktami (18:14), a po następnej dystans wzrósł do dziesięciu. W trzeciej odsłonie gospodarze niesieni dopingiem publiczności zaczęli grać o wiele skuteczniej w obronie i przeprowadzali skuteczne ataki. Po raz kolejny najmocniejszym punktem zespołu był Marcel Wilczek, który w całym meczu zdobył 23 punkty i miał 20 zbiórek.

Przed ostatnią kwartą zespół lubelski prowadził trzema punktami. Niestety, koszykarze Wikany Start opadli z sił, co bezlitośnie wykorzystali goście. Gospodarze całkowicie się załamali po serii celnych rzutów za trzy punkty, w których brylowali Krzysztof Jakóbczyk i Dawid Bręk. - To był przełomowy moment spotkania - podkreśla trener lublinian Dominik Derwisz. - Mam trochę pretensje do zawodników, którzy powinni kryć Jakóbczyka, bo mieli nie odstępować go na krok, ale w kilku sytuacjach zdecydowali się pomóc innym kolegom i on miał możliwość oddania rzutu. Wierzę jednak, że możemy awansować do fazy play-off . Zostały nam dwa mecze i oba musimy wygrać.

Niepocieszony po spotkaniu był Przemysław Łuszczewski. - Bardzo żałuję tej porażki - mówił zawodnik Wikany Start. - Tym bardziej że jest to nasza pierwsza przegrana w tym sezonie w tej hali. Mnie zabrakło sił, stąd oddałem kilka niecelnych rzutów. Przyczyną tego było m.in. to, że przez ostatnie dni zmagałem się z kłopotami żołądkowymi.

Natomiast bardzo zadowolony był trener kutnian Jarosław Krysiewicz. - Wygrana w Lublinie bardzo cieszy - stwierdził. - Zaskakujące było, że to my lepiej wytrzymaliśmy to spotkanie, choć przez prawie cały mecz graliśmy jedną piątką. W czwartej kwarcie gospodarze byli zmęczeni i my to wykorzystaliśmy. Szkoda, że zespół Dominika Derwisza, który jest moim przyjacielem, przegrał, ale taki już jest sport, że ktoś musi być lepszy.

W tej chwili Wikana Start z 42 pkt. plasuje się na 11 pozycji, ale do szóstego w tabeli SIDEn Toruń traci zaledwie jedno "oczko". Prowadzi Śląsk Wrocław - 54 pkt.

Rywalami Wikany Start w dwóch ostatnich kolejkach rundy zasadniczej będą AZS Politechnika Poznańska (na wyjeździe) i SIDEn Toruń.

Wikana Start 63

AZS WSGK 73

Kwarty: 14:18, 14:20, 25:12, 10:23

Wikana Start: M. Wilczek 23 (10), Celej 10 (2), Ł. Wilczek 9 (1), Szymański 5, Ciechociński, oraz Łuszczewski 13, Sikora 3 (1), Kowalski, Pawelec.

AZS WSGK: Bręk 20 (5), Jakóbczyk 20 (6), Rduch 12 (2), Szwed 11, Glabas 8 oraz Małecki 2, Kwiatkowski.

Widzów: 600.