Tragiczna końcówka. Outsider z Kielc załatwił Wikanę w dwie sekundy

Koszykarze Wikany Start o dwóch rozegranych ostatnio wyjazdowych meczach chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Lublinianie w obu z nich wypuścili zwycięstwo z rąk w ostatnich sekundach spotkania.
Po tych dwóch potyczkach zespół lubelski bez wątpienia chciałby, aby mecze basketu trwały o choćby 10 sekund krócej. Podopieczni trenera Dominika Derwisza najpierw w ostatnich momentach spotkania dali sobie wydrzeć zwycięstwo w Dąbrowie Górniczej miejscowemu MKS, a w środę w ostatniej sekundzie rzut za trzy punkty odebrał im wygraną w meczu z UMKS Kielce.

Początek spotkania znakomicie rozpoczął się dla gospodarzy. UMKS zdominował pierwszą kwartę i pokazał gościom, że mimo zajmowania ostatniej pozycji w lidze we własnej hali potrafią postawić się wyżej notowanym rywalom. Choć w kolejnych trzech odsłonach spotkania to już Wikana prowadziła grę, gracze z Lublina nie potrafili odrobić strat z początku aż do 35. minuty meczu. Wtedy to (przy wyniku 82:81 dla Startu) wydawało się, że lublinianie skończą swą pogoń sukcesem.

Kielczanie nie dali się jednak stłamsić i do ostatnich sekund walka toczyła się punkt za punkt. Na dwie sekundy przed końcem za trzy "oczka" trafił Alan Czujkowski (akcja 2+1) i Wikana już niemal wyjeżdżała z Kielc ze zwycięstwem, bo prowadziła 87:86. Wtedy jednak gospodarze dokonali cudu. Po wziętym czasie w dwie sekundy zdołali rzucić za trzy punkty - dokonał tego Łukasz Fąfara - i ostatecznie zwyciężyli 89:87.

Ta porażka nieco skomplikowała lublinianom drogę do czołowej ósemki po rundzie zasadniczej, choć do piątego w tabeli Polskiego Cukru Toruń tracą zaledwie jeden punkt. W tej chwili Wikana Start plasuje się na 10. pozycji (41 pkt). Prowadzi Śląsk Wrocław - 52 pkt.

UMKS Kielce 89

Wikana Start Lublin 87

Kwarty: 28:19, 29:27, 19:24, 13:17

UMKS: Makuch 20, Fąfara 17 (3), Tokarski 15 (2), Wróbel 11, Król 9 (1) oraz Busz 5 (1), Lewandowski 5 (1), Kamecki 4, Miernik 3, Bacik, Osiakowski.

Wikana Start: Szymański 22 (3), Celej 18 (2), Ciechociński 18 (2), Ł. Wilczek 9 (1), M. Wilczek 8 oraz Kowalski 7, Czujkowski 3, Łuszczewski 2, Sikora.